Po sześciu latach przednia wycieraczka zaczęła się dziwnie zachować. Pierwszy raz podczas deszczu na autostradzie zniknął tryb najszybszy. Zaczęła pracować jak na zwykłej prędkości. Po kilku - kilkunastu minutach zawiesiła się w losowej pozycji. Ruszanie przełącznikiem nic nie dawało. Na szczęście deszcz zelżał, bo było by kiepsko. Po pewnym czasie odwiesiła się i schowała się do pozycji spoczynkowej. Potem dalszą jazdę musiałem kontynuować ręcznie rzadko wyzwalając, bo włączenie ciągłe, a potem nawet cykliczne zawieszało wycieraczkę.
Czy ktoś spotkał się z czym takim? Dodam jeszcze, że ostatniej zimy jak tylko schodziło poniżej 0 stopni, to mechanizm zamarzał i ani drgnął. Pomagało wjechanie do ocieplanego garażu.