Moja
Toyota Corolla Verso 1,8 Pb z 2006 r. odmówiła współpracy.
Zaparkowana pod sklepem nie chciała odpalić. Po załączeniu stacyjki wariactwo na desce rozdzielczej
(pomimo nie odpalenia silnika wskaźnik obrotomierza skakał jak szalony), w komorze silnika brzęczenie przekaźnika, brak odgłosu rozrusznika, w tym bendixa również. Niestety wezwanie lawety i moją pełnoletnią Corollę Verso pod dom

Następne kilka dni…
Sprawdziłem akumulator, bezpieczniki
(jeden był spalony 15A na przewodzie z akumulatora). Wymieniłem nawet ten brzęczący przekaźnik. Na podłączonych kablach to samo, podmieniłem akumulator i także to samo.
Rozkręciłem rozrusznik i go oczyściłem - też nie pomogło.
Zacząłem czyścić klemy i przewody przy aku, aż w końcu znalazłem przyczynę…
Informacyjnie ten wątek dla innych, dla potomnych podpowiem, aby sprawdzić
przewód masowy KAROSERIA - OBUDOWA SILNIKA Nie ten wychodzący z aku na karoserię i wchodzący pod akumulator, tylko ten co wskazałem.
Jest on przymocowany poniżej akumulatora na boku.
W moim przypadku nie wiem w jakim celu, ale był on fabrycznie z dwóch części połączonych z kostką, której za czorta nie mogłem rozpiąć, aż urwałem przewód z jednej strony, a po chwili z drugiej strony. Po prostu przewód zaśniedział. Kostka to chyba dla mechaników, aby rozpiąć ten przewód, niż go odkręcić - bezmyślność projektanta!!!I podpowiem, nie szukajcie w ASO, bo tam tylko na zamówienie kilka dni i całość to ok.
180 PLN.
Natomiast udałem się do hurtowni elektrycznej i tam przewód wraz z zaciśnięciem styków oczkowych na końcach kosztował mnie aż
6 PLN.
Pomogłem komuś? To podziękuj
