Zawsze sprawdzałem poziom oleju (2ZR-FXE) na zimnym silniku ale teraz postanowiłem zrobić wg instrukcji:
Po trasie 200km odczekałem 10 minut (instrukcja: minimum 5 min). Wyjąłem i wytarłem bagnet (wg instr), włożyłem i wyjąlem.
Z jednej strony jak zawsze jest długa nieregularna smuga więc czytam z drugiej strony.
Poziom wygląda na max (górna kropka).
Po 5 min jest 5mm poniżej max.
Po 10 min jest 10 mm poniżej max.
Dalej dałem sobie spokój.
Spodziewałbym się, że oleju będzie przybywać (ściekanie) a tu niespodzianka - ubywa.
Czy ktoś to rozumie i może wyjaśnić?