U mnie kuna zaczęła żreć wyciszenie Mastera. Od Toyoty trzymała się z daleka. Ot takie upodobania. Kupiłem zwykły płyn za 15,- polewam szmatkę i wkładam pod samochody, więcej nic nie było jedzone. W trakcie mojej paniki kupiłem pułapkę na kuny ze sklejki . Złapał się jeż i dwa koty, a przy okazji dostałem burę od Córki za moją bezduszność. Wcześniej kupiłem urządzenie na ultra dźwięki i światło strow... itd. Miało odstraszać wszystko łącznie z kotami sikającymi po oponach od samochodów. Pech chciał , że przychodził do nas kot albinos , który niestety był głuchy więc niestety mokro było dalej. Ten typ podobno tak ma. Na szczęście węchu nie stracił i płyn podziałał też na kota.