Cześć.
Tydzień temu zgłosiłem na adres klient@toyota.pl błąd polegający na tym, że jeżeli w "zegarach" wewnątrz lewej lub prawej tarczy ustawimy sobie widok ciśnienia w oponach, to ten stan nie jest zapamiętywany (trzeba by było to robić po każdym odpaleniu samochodu). Oczywiście każdy inny widok jest zapamiętywany prawidłowo. Wiecie jaką odpowiedź uzyskałem? Taką, że wynika to logiki działania systemu i jest to zamierzone działanie ze strony producenta, więc nie jest to błąd. Zacząłem się zastanawiać, czy ci ludzie dobrze się czują. W związku z powyższym poprosiłem o techniczne uszczegółowienie o jaką logikę działania systemu chodzi. Kolejna odpowiedź od specjalistów z Toyoty była taka: "nasze stanowisko zostało już przedstawione w poprzedniej korespondencji". Czy macie podobne doświadczenia z tymi psudo-specami czy tylko mnie tak zlewają? Na poprawkę do Android Auto też czekam od maja i nadal nie wiedzą kiedy zostanie wydana.
P.S. Jak słyszę, że ktoś zwala winę na mityczny "system", to działa to na mnie jak czerwona płachta na byka. Czy oni myślą, że klienci są kretynami? Oczywiście te ich zapierdziałe systemy nie mają autorów, którzy są odpowiedzialni za upchanie tam różnego rodzaju błędów.