Co mają kierujące UE Niemcy czy Francja do zyskania na zaoraniu swoich przemysłów motoryzacyjnych?
Nic nie mają. Mamy powszechnie w UE:
1. za wysokie płace, z jakimś głupim pomysłem na płacę minimalną, w Chinach i Indiach czegoś takiego nie ma;
2. Poszechną ochronę zdrowia, co prawda nie najlepszą, ale nawet w USA na takie bajery nie wydają pieniędzy;
3. Jakieś programy socjalne, np.: w PL, 800+; a na to trzeba zarobić;
4. Pomysły na różne dotacje i ulgi, jak fotowoltanika, co już się w PL czkawką rządzącym odbija...
5. Regulacje jakości żywności, a hodowla z antybiotykami i pestycydami przecież tańsza i wydajniejsza....
I tym podobne osiągniecia zachodniej cywilizacji...
To wszytko kosztuje i z czegoś trzeba ciągnąć....