Moim zdaniem problem nie leży w poborze energii tylko ładowaniem; nie dość że auto robi to rzadko (choć zimą chyba cały czas trzyma powyżej 14V) bo uznaje że jest "ok" więc podaje 12,5-12,6V a jak już jednak ładuje to napięciem zaledwie 14,1-14,2V a teraz zimą 14,3-14,35V. Tutaj bardziej niż większy akumulator myślę że robotę zrobił by "szybszy" który w krótszym czasie byłby w stanie uzupełnić energię jak EFB czy nawet AGM. Najlepsze to by było przerobienie układu aby trzymał cały czas nawet latem ponad 14V a po drugie gdyby to było te jeszcze 0,2-0,3V więcej...
W poprzednim aucie też robiłem krótkie trasy, nie za często miał kiedy ładować ale i tak napięcie opadało do 12,4V w porywie do 12,3V a w RAVce zaraz po wyłączeniu auta mam 12,3V może ciut więcej i w kilka/kilkanaście godzin opada to do okolic 12V... Pomimo tego że akumulator nie służy to rozruchu silnika jest on permanentnie niedoładowany. Ja to bym musiał go co tydzień do prostownika podłączać żeby on utrzymywał podobne napięcia co poprzednie auto ;P (też 45Ah dla jasności, raczej gorszy niż lepszy)