dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
Ooo, o tym nie wiedziałem...
Wypróbuję dzisiaj 
Aktywnego używam bardzo mało, bo dla mnie zbyt wcześnie zwalnia, nawet na najniższej czułości. I jazda po autostradzie staje się mało płynna, a jeżdżę 120-130 km/h.
Po prostu trzyma bezpieczny dystans - Polacy nie przyzwyczajeni 
Dla mnie zbyt bezpieczny - na manualnym dojeżdżam na mniejszą odległość, co niejednokrotnie pozwoliło mi bez zwalniania przepuścić wyprzedzające mnie auto zanim sam zabrałem się za wyprzedzanie tego, do którego dojeżdżałem.
Aktywny jest moze dobry gdy się ma bezstopniową przekładnię i do tego wozi doopę beż myślenia

. Ja mam manuala i większość "bezpiecznych" przyhamowań kończy się redukcją, żeby wrócić do pierwotnej prędkości bez "duszenia" silnika np. od 90 km/h na 6 biegu.