Autor Wątek: Pojedyńcze stuknięcia przy przyśpieszaniu i zwalnianiu  (Przeczytany 1041 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline krzysiek015

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: a4b5+AurisIIHSD
Pojedyńcze stuknięcia przy przyśpieszaniu i zwalnianiu
« dnia: 22 Lutego 2025, 13:40:22 »
Witam,
Od wczoraj towarzyszy mi dziwny dźwięk. Podczas toczenia się z prędkością około 40km/h kiedy wciskam pedał gazu lub hamulca spod auta dobiega odgłos przypominający stukanie w rurę/puszkę. Moje typy to katalizator, może jakaś osłona termiczna. Nie miałem czasu na razie go podnieść i zanurkować. Oględziny będę robił pod chmurką i chciałbym mieć więcej punktów zaczepienia. Może ktoś z szanownych forumowiczów przerabiał taką przypadłość i podzieli się doświadczeniem.
Dziękuję

Offline michal.iwanicki

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 30
Odp: Pojedyńcze stuknięcia przy przyśpieszaniu i zwalnianiu
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Marca 2025, 21:08:43 »
tak, kiedy miałem niedokręcone śruby w kołach, też z poczatku myślałem, że to coś pod spodem. a to były koła

Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka


Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Pojedyńcze stuknięcia przy przyśpieszaniu i zwalnianiu
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Marca 2025, 19:36:58 »
tak, kiedy miałem niedokręcone śruby w kołach


Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline krzysiek015

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: a4b5+AurisIIHSD
Odp: Pojedyńcze stuknięcia przy przyśpieszaniu i zwalnianiu
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Kwietnia 2025, 21:08:15 »
Dawno mnie tu nie było. :-)
To nie koło ale myślałem o tym, ze kupiłem używane auto i przez 3 miesiące tego nie sprawdziłem.
Słuch mam dobry, wiedziałem, ze to wydech.
W ogóle jestem w szoku bo to ustrojstwo ma kata jedna puchę i kawał rury. To fiesta z 89r miała kata i dwie puchy.
Do sedna
Końcowy i środkowy wydech połączone są w bardzo ciekawy sposób.
Pierścień zakładany na męską stronę tak się wyklepał, ze latał ze 2-3mm na boki.
Na skutek wibracji, pracy zawieszenia silnika itd zdarzało się, ze mimo docisku sprężyn (u mnie chyba nie oryginalne) przeskoczył sobie z jednej skrajnej na druga skrajną pozycje i to było źródłem dźwięków.
Jak doszedłem co i jak to owinąłem ten pierścień taśmą teflonową tak jak się wianek zaplata.
Koniec problemu.
Dodatkowo totalna poprawa komfortu wewnątrz. Redukcja rezonansów w kabinie i na silniku.
Jest na tyle dobrze, że przez dwa tygodnie albo lepiej obijam się z kupnem nowych pierscieni/podkladek. Jak będzie jakikolwiek luz to będę wklejał. Juz zamówiłem nowe.
Może się to komuś przyda. Pytanie było "trudne" ale znalazłem rozwiązanie.
Teraz mam inny problem i napisze o tym nowy watek.
Dziękuję i pozdrawiam.



 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl