a tym samym prawo do reklamacji z tytulu niezgodnosci towaru z umowa, gwarancje 12 miesiecy z mozliwoscia przedluzenia na kolejne lata i raport ze stanu technicznego pojazdu.
Żebyś się czasem nie zdziwił jak to zadziała i ile zajmie dochodzenie swoich praw.
"Pewne auta" nie są takie pewne jak głosi slogan a już napewno nie są NOWE - nie daj się omamić hasłem - już nie raz były zonki, np z zamontowanym GPS który śledził i unieruchomił auto jednego z naszych Forumowiczów a urządzenie GPS znalazło i zamontowało się w nim magiczną mocą... albo rozliczone części gwarancyjne z innego wozu, albo pojazd po TAXI, gdzie została jeszcze instalacja do taksometru, albo niedziałająca klimatyzacja gdzie na protokole z oględzin działała itd itp.
Jedyne co w tym jest pewne to tylko lokalizacja obiektu sprzedawcy
Obowiązkowo oględziny pojazdu przed zakupem a całkowite minimum z minimum to niezwiązane z nikim SKP.
Taki lepszy plan to też zapiąć dedykowany tester, poobserwować parametry podczas jazdy (sondy, katalizator, błedy od poduszek, błędy w historii, kiedy ostatnio skasowane, czasem nawet styl jazdy poprzedniego kierowcy bo ten rocznik już ma gromadzenie ciekawych danych) czy obowiązkowo sprawdzić ilość ZAKODOWANYCH KLUCZYKÓW oraz przejrzeć kwestie mechaniczne, wybrać się z osobą (niezwiązaną zupełnie ze sprzedawcą a obeznaną technicznie) by pomogła obejrzeć i sprawdzić czy to z zewnątrz/wewnątrz (odchylić uszczelki, zajrzeć pod osłony, odczytać daty na reflektorach, obejrzeć ułożenie mastyk) czy to pod pojazdem (np. stopień skorodowania) czy podczas jazdy bo o minę typu uszkodzona skrzynia CVT łatwo. To wszystko porównać z ich protokołem oględzin.
Na początku możesz poprosić właśnie o przesłanie protokołu z oględzin pojazdu, który wykonują obowiązkowo przed wystawieniem takiegoż na sprzedaż.
Oprócz VINu napewno znajdzie się sporo przydatnych rzeczy od grubości lakieru poprzez uwagi co do zawieszenia, stanu hamulców, stanu tapicerki, szyb, działania klimatyzacji, stanu akumulatora HV, 12V, elektryki etc.