Czyli w Twoim przypadku filtr paliwa nie miał wpływu na usterkę z którą walczyłeś (w odróżnieniu od poprzednika, gdzie rozwiązało to Jego problem).
Dzięki za informacje, bo po tym co do tej pory napisaliście wychodzi na to, że faktycznie póki nic się nie dzieje, to nie ma nawet sensu ruszać tego filtra (wymiana okresowa lub profilaktyczna). Mój w przyszłym roku (wraz z całym samochodem) skończy 30 lat, a że ciągle w zapasie mam filtr, który kupiłem do wymiany w 2018 r. (po rozmowie z mechanikiem nie montowałem go, jak i również nie zwróciłem - ot i został mi) zacząłem się zastanawiać, czy może i tego nie wymienić (w tym i zeszłym roku sporo zrobiłem w samochodzie, i nurtowało mnie trochę, czy to również wymienić), jednak z Waszych wypowiedzi płynie prosta konkluzja, aby faktycznie póki wszystko działa i nie sprawia problemów - nie ma sensu go wymieniać.
Swoją drogą ciekawe ile taki filtr może wytrzymać bez wymiany. U Ciebie było to 251 tys. km. U mnie jest już podobnie, bo 243 tys. km. Może ktoś na forum pamięta przebieg swojego samochodu na jednym filtrze i znajdziemy jakiegoś rekordzistę?