Hejka, jechalem dzisiaj na wesele mojej wych. z Liceum i kurcze rozbilem tojke :(
Szybko nie jechalem, ale nagle zrobil sie korek i nie wyhamowalem (mimo ze uciekalem na pobocze - to i ten agent przede mna tez to zrobil). No i stuknalem go. Korek byl spowodowany wypadkiem troszke dalej, no i wszyscy nagle hamowali i ja nie wyrobilem :(
Trudno, bywa...
Pisze tego posta, abyscie postarali sie wycenic naprawe, ile bedzie mnie kosztowala...
Maska poszla do gory, wiec pewnie albo nowa bedziemy dawac albo bedzie sie prostowalo i malowalo.
jeden boczek (to kolo przedniego kolka), zderzak nawet chyba jest caly, tylko troszke poszedl w strone silnika, lampa przednia + chyba dwie pozycje, wlot oraz chlodnica. To tyle co udalo mi sie wypatrzec...
Ile moze kosztowac naprawa tego? Prosze podac cene Z i BEZ robocizny. Z gory dziekuje!