Widzę, że niektórzy koledzy zastanawiają się nad zmianą Hybrydy Toyoty na coś bardziej emocjonującego i z adrenaliną w codziennym użytkowaniu. Profesor Chris, który jest mechanikiem, a wśród swoich prywatnych samochodów ma Hybrydę Toyoty, elektryka Nissana, a na codzień naprawia silniki spalinowe innych marek, wyraził opinię, że jeżeli kogoś interesuje bezproblemowa ekspoloatacja, to tylko hybryda Toyota/Lexus. A jeżeli ktoś lubi częstsze picie kawy ze swoim mechanikiem w serwisie oraz testowanie samochodów zastępczych, to inne marki poleca. Załączam Filmik. https://www.youtube.com/watch?v=NJ2lYDqY4vQ
Co do Profesora też go lubię bo nie buduje zasięgów hejtem tylko stara się na wytłumaczyć realnie jak jest.
Ten filmik jest ok.chociaż nie zgodzę się do części o warsztatach zagranicą oraz do tego co było na początku czyli wkładania wszystkich hybryd do jednego worka.
Np. MH jest to pseudo hybrydą która wymaga opieki mechanika tak samo jak czysta benzyna albo jeszcze więcej bo w wydaniu niemieckim jest dramatem/plagą.
Co do zakupu aut bardziej ekscytujących niż hybrydą to jest problem i z samą motoryzacja jak i kuoującymi.
Motoryzacja poszła całkowicie obłe nie wiadomo jakie "pojazdy" bo na to jest zapotrzebowanie liczone skalą produkcji. Dla tych co nie chcą tego jest wyodrębnione sporo pozycji ale w chorych cenach zakupy i użytkowania.
Natomiast da się jeszcze coś kupić używanego, fajnego tak żeby wyszło dużo taniej i co najważniejsze fajniej niż nowe auto ale niestety nieświadomość nabywcy pieszczona tym co zależy na sprzedaży nowych aut jest zerowa.
Zresztą próbkę tego mogłeś zauważyć na naszym forum jak zaproponowałem Lexusa gx jak coś innego, odskocznia niż rav4. To co dalej się wydarzyło ze strony 3ech naszych hejterów tego pomysłu/mojej osoby tylko jest potwierdzeniem jak mocno tkwimy w pewnym sposobie myślenia.
Do tego jeszcze jest jedna sprawa starsze auta nawet które mają dawać "inne" doznania jest o wiele bardziej manualne a to niestety już nie ta era odbiorcy.