Słyszeliście historię nowego Mercedesa GLC, odebranego z salonu przy słynnym Rondzie Inwalidów w Łodzi, który po przejechaniu 260 metrów nie był w stanie o własnych siłach opuścić ronda i musiał być zabrany przez lawetę? Po tygodniu dogłębnych analiz "bo pojawiało się mnóstwo błędów" serwis doszedł do wniosku, że chyba skrzynia biegów padła... Jest w sieci filmik jak auto wjeżdża na lawetę a nie opodal widać salon, z którego wyjechało.