Na pewno chodziło o temp płynu chłodzącego, tyle "od razu" widać na ekranie Hybrid Assistant'a (czyli HA).
Oczywiście moje doświadczenia z pompą też były na HA i też temp. na żółto powyżej 95-98 st C - a nawet raz zobaczyłem wartość 102 czy 103 gdy sobie włączyłem na szybkiej jeździe autostradowej, gdy przyznaję trochę pomykałem

I po wymianie pompy automagicznie zrobiło się 92-93 st C i nie więcej nawet przy dużej szybkości i pod górkę na ostrym gazie. Ale zakładam że temperatura samego silnika na pewno różniła się bardziej niż te kilka stopni różnicy na płynie chłodniczym, bo nie bijemy się o różnicę 96 -> 93, tylko raczej 230 -> 200 bo pewnie takie są różnice, dla 3-5 st. C efektywna różnica w temperaturze samego silnika może wynieść nawet i 30-40 st. C
Stąd napisałem co ja bym zrobił, ale co zrobi szacowny użytkownik to już jest jego wola i jego zabawki - moim zdaniem koszt jest pomijalny przy alternatywnym koszcie wymiany silnika po zagotowaniu...
Przypominam jednakże, że pompa powinna pochodzić od producenta OE dla Toyoty, inaczej może się skończyć jak u mnie (pierwsza zła, druga dobra..)