Mam auto od 10.2023. Nie rozładował się jeszcze aku. Nie zostawiałem go jednak na długo. W lecie najdłużej 8 pełnych dób i odpalił normalnie. Autem jeżdżę po mieście najczęściej 2x10 km 2x~15-20min dziennie. W weekendy rzadko ale czasem jeżdżę. Zdarzają się też trasy. Auto ładowałem tylko raz w te święta, bo akurat kupiłem ładowarkę. Ładowałem go nie dlatego, że nie mógł zapalić ale żeby go po prostu podładować pierwszy raz. Był mróz i był to pierwszy raz jak widziałem na aku po zmierzeniu multimetrem ~11.6V. Nie sprawdzałem w sumie czy by auto odpaliło tylko podpiąłem i podładowałem. Inna sprawa jest taka, że jestem świadomy ułomności tego systemu ładowania i zdarzało mi się zostawić na godzinkę np. auto na READY. Otwierając drzwi nie mam z tyłu włączonego światła, najczęściej otwieram bagażnik mając jeszcze auto na READY, jak na kogoś czekam to stoję sobie na READY a nie gaszę samochodu. Generalnie robię trochę rzeczy by akumulatorowi zrobić choć trochę dobrze. Wiem, że czasem pisali ludzie, że otwierali np. bagażnik kilka razy w trakcie wakacji bez ruszania auta a potem AKU padł. Ja bym tak np. nie zrobił

oczywiście to jest absurdalne, że w nowym aucie trzeba myśleć o takich rzeczach no ale jest jak jest. Swoją drogą, to otwarcie bagażnika lub otwarcie samego samochodu wybudza go na tyle że potrzebuje dłuższego czasu by znowu coś tam powyłączać czy takie czynności tego nie robią i dopiero wejście np. w tryb READY będzie powodować że po wyłączeniu sporo pojemności z AKU zejdzie na uśpienie? Sama komunikacja z autem na telefonie pewnie też musi go wybudzić i tak samo trochę z tego aku zejdzie. Myślę więc, że sporo zależy od tego jak ludzie użytkują samochód. Dla tych aku wydaje się, że nie ma znaczenia czy przejedzie się trasę 500km czy 20 km, jeśli nie jest mocno rozładowany. Jak jest to pewnie coś tam się trasą zyska, natomiast z tego co pokazywał np. Markid to wystarczą krótkie trasy po 4 km żeby auto podniosło napięcie z 11.95 do 12.3V. Oczywiście ten parametr napięcia niewiele pewnie mówi w kontekście pojemności samego aku ale no jest łatwo mierzalna. Jeśli później z 11.95V opada bardzo powoli do niższych napięć to trzyma to co ma trzymać i nie padnie nagle. Wg mnie problem jest wtedy gdy ktoś w ogóle nie zwraca na to uwagi i nie podładuje jak jest sytuacja już bliska padnięcia. Mnie pewnie prędzej czy później też nie odpali ale co więcej zrobić
