Moja opinia jest taka, ze problem aku jest marginalny a przedewszystkim tani do rozwiązania. Złącze poprawili, jest kampania. Temat znany. Oprócz ceny wyjsciowej jest jeszcze utrata wartości i tu sie może okazać że te chiniole takie tanie nie są bo za 5 lat nikt tego nie odkupi. MOŻE sie tak stać ale nie musi. Troche czasu niech upłynie żeby miec komplet wiedzy.
Co do aku to ja myślę, że wielu jest takich, co ma po prostu pecha. Tu gdzie mieszkam (Norwegia), na parkingu widzę kilka RAV4 5gen. Z jednym właścicielem nawet rozmawiałem. Nigdy nie miał problemu z akumulatorem. Ja miałem problem raz, kiedy jeszcze jeździłem RAV4 z 2019. Tu sam serwis powiedział, że aku jest do wymiany, bo jakby lekko zajechany. I wymienili.
Kabel - tu też chyba mamy inne standardy niż w Polsce. Dwa tygodnie temu byłem na serwisie co rok/15k km. Sprawdzili kabel, bo na papierach było coś o XGGA2. Przy odbiorze poinformowali, że kabel został WYMIENIONY. Zapytałem czy był uszkodzony, czy coś. Nie, po prostu mieli to wymienili.
Co do chińczyków elektryków. Sąsiad ma jakiegoś BYD-a. 4 miesiące około. Już pyta kto by nie chciał kupić. Wielu z Was nawiązuje do MG. Widziałem gdzieś na YT film jak wygląda wydech w tym samochodzie po kilkuset kilometrach. Można by powiedzieć masakra. Ale można by też powiedzieć, że jest tak jak z tymi aku - pech, ot trafił się jakiś turecki lub innej produkcji szmelc i nie daje rady. To, że się 120 osobom rozładowuje aku to nie oznacza jeszcze że 120 tys akumulatorów jest do d... nieprawdaż?
A propo nowej Rav4 - obejrzałem kilka innych niby dziennikarskomotoryzacyjnych opinii o tym samochodzie i....

No właśnie. Zdania nie zmieniłem. Ponieważ w Norwegii już praktycznie nie ma szans na kupienie hybrydowej Toyoty z salonu (nowej), to pozostaje mi szukać jedynie tej samej konfiguracji, którą użytkuję obecnie, ale młodszej gdybym się decydował na zmianę.