Byłem dzisiaj w salonie, pomacałem wersję Style i GR (wiedzieliście, że GR ma siłowniki w klapie silnika?).
Środek ujdzie, dla mnie wykończenie ok.
Podłokietnik działa mi na nerwy - nie lubię tych podpórek w ogóle i normalnie unoszę do tyłu i tak jeżdżę. Tu wali mnie to w łokieć i jeszcze stuka ciągle przy każdym dotknięciu..
Za to znalazłem coś, co mnie zaskoczyło: w suficie jest przycisk wyłączający tę część systemu alarmowego, która odpowiada za detekcję ruchu w kabinie.
Jest o tym szerzej w instrukcji. W każdym razie: o ile mnie pamięć nie zawodzi, to polska edycja Toyot nie była wyposażana w fabryczny alarm. To jakaś nowość..
I tu mam zonk, bo po cholerę zamawia się alarm Vodafond z syreną?
Takie doposażenie było oferowane w przedsprzedaży.
Rozumiem BLE, ale ta Cobra?