Nie oglądałem ani filmu ani szczegółowo nowej Rav4. Kiedyś w nowiutkim Tucsonie TLE żona wsiadając zrobiła rysę na drzwiczkach schowka przed pasażerem, jakaś sprzączka w torebce czy cuś i wystarczyło. Zmartwiła mnie nie tyle ta rysa sama w sobie co to, jak to auto będzie wyglądać za 5-6 lat. No i okazało się, że była to ostatnia. Tak więc może to jednak nie jest tak, że będzie się rysować na potęgę. Testy mają to do siebie, że ludzie różne cuda z autami wyprawiają. Stąd potem opinie o wyjących silnikach lub co lepsze skrzyniach eCVT, rysujących się plastikach, ekranach itp. W rzeczywistości okazjue się, że jeśli ktoś nie wozi tym autem ekipy na budowę lub nie ściga się na torze to nic się nie dzieje i nie ma powodu do dramatyzowania, którego tu już mamy 50+ stron.