Witam, jeszcze przed zakupem auta przeczytałem a przynajmniej przejrzałem całe forum. Całe. Po zakupie jako tako rzucam okiem ale chyba nie pamiętam żeby tu ktokolwiek zgłaszał taki problem.
Mam ravkę w exe a więc z grzanymi i wentylowanymi siedzeniami z przodu. To że pewnie przez to stosunkowo słabo grzeją to wszyscy wiemy. Ja jestem zimnolubny, cały czas nawet w tych mrozach jeździłem w dość cienkiej kurtce i z max ogrzewaniem bo nawet ponad godzina jazdy często nie wystarczała aby stwierdzić "aaa za ciepło mi już, wyłączę grzanie". Do czasu... (cd. za dwa akapity)
Szukaliśmy dla żony auta ev i chyba wymyśliłem BMW i3. Przekopując fora i YT znalazłem apkę dzięki której można wiele ciekawych opcji w tym aucie włączyć od trybu sport po regulację grzania foteli. Dla każdego z 3 stopni ogrzewania można osobno ustawić temperaturę, domyślnie jest to bodajże 36C dla Lo, 38C dla Med i 42C dla Hi. Wtedy pomyślałem że w sumie super opcja, szkoda że w ravce tak się nie da...
No i wracając; chyba "da". W piątek czyli 30 stycznia zauważyłem/poczułem że mnie fotel zaczyna "przypalać". Jednak chyba auto ma tego typu termostat temperaturowy bo u mnie właśnie on padł w oparciu. Obecnie po 4 do max 6min jestem zmuszony wyłączyć grzanie fotela bo mnie zaczyna nieprzyjemnie grzać w plecy jednocześnie jeszcze czując chłód od siedzenia które nie zdążyło się dobrze rozgrzać. Nie ma żadnego znaczenia czy grzanie ustawię na 1,2 czy 3; po ok. 4 minutach już wyczuwam bardzo wyraźnie ciepło na plecach nawet w aucie startującym od -10C. W HA nie widzę żadnych różnic w poborze prądu; ten jest cały czas znikomy i niemierzalny (za to np. przednia szyba to prawie kilowat wciąga z tego co pamiętam ;p) więc stawiam tu raczej na termostat niż jakieś dziwne przebicie przez które w oparcie idzie więcej prądu niż powinno.
Czy to faktycznie termostat? Da się to naprawić i jak? Gdzie go w ogóle szukać? Skrzypią mi fotele więc na wiosnę i tak zamierzałem je ogarnąć no ale żeby ogrzewanie padło...?