Autor Wątek: Szarpanie silnikiem podczas jady w czasie dodawania gazu - Yaris II  (Przeczytany 1082 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szafarz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 43
Od kilku dni próbuję znaleźć przyczynę szarpania silnikiem. Samochód Toyota Yaris II benzyna 1.3 z 2008 roku, podczas jazdy dodaję gaz i tu bywa różnie czasami jedzie jakby nic nie było, zdarza się po zagrzaniu silnika. Czasami mocno szarpie tak jakby była zła dawka paliwa lub powietrza, taki sam efekt miałem w Nissanie jak była uszkodzona jedna z świec. Pierwsze co zrobiłem wymieniłem wszystkie świece, wydawało się być ok zaraz po wymianie, następnego dnia rano okazało się, że efekt występuje nadal. Pomyślałem uszkodziła się jedna z świec, jako, ze miałem komplet starych świec które wymieniałem 2 miesiące wcześniej ze względu na przebieg myślę sprawdzę może jak raz nowa padała. Tu znów po samej wymianie chwilowo wydawało się być ok, jakoś wyszło, ze za godzinę jechałem i niestety efekt szarpania występuje nadal. Naszła mnie myśl może cewki, posiadam dwie w zapasie więc najpierw podmieniłem dwie efekt nie ustał, potem kolejne dwie nadal szarpie. Wydaje się, ze świece i cewki są dobre, kable także w wiązkach izolowanych nic nie wskazuje na uszkodzenia. Podłączyłem komputer, w programie Techstream nie ma kodów błędów choć wchodząc głębiej w monitor pokazywał komunikat O2 Sensor Fail. Mam też OBD coś tańszego działającego na Bluetooth, do prostych błędów także się sprawdza. W nim pokazuje w informacjach O2 Bank 1 Sensor 2 NOT OK, przy czym ta pozycja z tym opisem występuje zarówno jako OK jak i NOT OK.
Podpowiedzcie gdzie szukać problemu, na co wskazywałyby objawy i błędy.



« Ostatnia zmiana: 22 Lutego 2026, 18:00:39 wysłana przez szafarz »

Offline szafarz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Szarpanie silnikiem podczas jady w czasie dodawania gazu - Yaris II
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Lutego 2026, 07:32:01 »
Po kolejnych 2 dniach błędów obecnie nie mam. Na każdym podłączonym interfejsie wszystkie czujniki są OK.
Samochód nadal skacze jak żaba gdy obroty silnika przekraczają 3000 obrotów, dzieje się to tylko podczas jazdy, na postoju można rozbujać silnik do końca trzymać na gazie i nic się nie dzieje.
Zapomniałem dodać może najważniejsze, samochód ma też instalację gazową, szarpanie silnika występuje niezależnie od tego czy to paliwo czy gaz.
Bywa też tak, że wszystko jest OK, jak np wczoraj wieczorem, jechałem na zakupy i zarazem w jedną jak i drugą stronę jazda bez szarpania, kręciłem do trochę ponad 4000 obrotów i wszystko było dobrze. Dziś rano problem występuje jak wcześniej, błędów nie ma zarówno dziś jak i wczoraj wieczorem też ich nie było.


Offline Apista

  • Początkujący
  • Wiadomości: 1
Odp: Szarpanie silnikiem podczas jady w czasie dodawania gazu - Yaris II
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Lutego 2026, 17:29:05 »
Witaj, mam podobny problem z tym, że dodatkowo falują mi obroty na biegu jałowym tak jakby nie zawsze była iskra na jednym cylindrze,
szukam przyczyny jak by ktoś miał podobny problem albo pomysły albo Ty byś doszedł u siebie proszę Cię podziel się informacją i vice versa.

Offline szafarz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Szarpanie silnikiem podczas jady w czasie dodawania gazu - Yaris II
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Marca 2026, 07:56:33 »
Witam, u mnie problem okazał się błahy i został rozwiązany. Wprawdzie zajęło to kilkanaście dni, winne okazały się świece i jedna cewka. Wyglądało to tak, że zmieniałem świece i jeden dzień potrafiło być OK po czym problem wracał, zaszachowałem cewkami to po takiej zmianie także było OK do kolejnej jazdy. Jako, że jeden komplet świec był nowy miał kilka tygodni, drugi komplet to był taki działający przed nim, ściągnięty sprawny a trzeci to z przed jeszcze którejś z wymian, także ściągnięty działający to ja i wszyscy co sprawdzali wykluczali świece. Zamówiłem jeszcze dwie cewki i rotacja cewkami nic nie zmieniała w działaniu. Udało się ustalić cewkę na której skakanie objawiało się od 2000 obrotów, na pozostałych cewkach skakał od 3000 obrotów. Ale w całości diagnozy nic to nie zmieniło, trafił na warsztat do serwisu, sprawdzili kompresję, zobaczyli co środka i stwierdzili, że wad nie ma diagnoza może szklani, już chcieli rozbierać koszt samej diagnozy jak wycenili co najmniej 2000 bo muszą dużo rozbierać. Podziękowałem, stwierdziłem poszukam jeszcze innej firmy, skoro raz działa jak zaszachuję świecami lub cewkami nie może być to silnik. Dogrzebałem się do starych części miałem przepływkę, czujnik temperatury i jeszcze dwa komplety starych świec. Wymieniłem przepływkę, czujnik temperatury nic to nie dało. Stwierdziłem, ze założę jeszcze inny komplet starych świec (już 4 komplet) i bingo wszystko działa. Okazuje, się że któraś z cewek uszkadza świece po jakimś czasie, nie wiem co czy dostają przebicia, czy coś innego. W każdym razie jeżdżę już 3 dzień i jest dobrze. Na 100% nie wiem czy wyeliminowałem uszkodzoną cewkę która psuła świece ale wiem czego szukać. Jak na postoju kręcimy silnik do 5000 obrotów j działa płynnie a podczas jazdy dławi, skacze to już na drugim aucie pokazuje mi, że to świece.
Swój temat uważam za rozwiązany.

Co do poprzedniego postu Apista to problem z falującymi obrotami miałem w Yaris Verso, z tym że samochód miał instalację gazową i silnik był mocno wyeksploatowany. Falowanie obrotów było głównie na zimnym silniku i falował tak mocno, że potrafił gasnąć. Jak się rozgrzał i przełączył się na gaz to silnik działał idealnie. Przełączając się na paliwo, ciepły silnik dało się odczuć falowanie, na paliwie było ok. Tam ewidentnie miałem problem z szklankami, listwa wtryskowa nic nie zmieniła i diagnoza szklanki. To były czasy kiedy słupek kosztował 800zł i przełożenie 800 a robota z szklankami wychodziła drożej. Przełożyłem wtedy silnik i autko jeździ do dziś u innego właściciela a ma już 26 lat.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl