Autor Wątek: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik  (Przeczytany 787 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« dnia: 03 Marca 2026, 18:13:50 »
Mam do Was pytanie - czy warto regenerować (jeżeli jest taka możliwość) alternator zamiennik?

Pytam dlatego, że miałem ostatnio problem z alternatorem, który zaczął podawać nierównomierne i skokowe napięcie (czasami sporo poniżej 14 nawet 13 V, a czasem powyżej 15 v). Podejrzewam, że może być to regulator, natomiast w między czasie wymieniłem cały altek na regenerowany oryginał Boscha i póki co - wszystko jest ok. Ładuje tak jak powinien, nie mam zastrzeżeń. Kupiłem z gwarancją na rok, więc jest ok.

Natomiast został mi owy zamiennik i zastanawiam się co z nim zrobić. Ogólnie, to nie jestem z niego zadowolony, bo służył mi ok. 3 lat i 20 000 km, a więc trochę słabo. Zastanawiam się czy miałem pecha (jakiś trefny egzemplarz) czy faktycznie takiej jakości są obecne zamienniki. Nie nastawiałem się, że wytrzyma ponad 200 000 km jak oryginał, ale myślałem, że np. 50 000 km to realny dystans, który powinien wytrzymać.

Stąd też pytanie - jeżeli będzie taka możliwość (np. sam regulator do wymiany), to czy warto regenerować taki zamiennik czy szkoda w niego inwestować dalszy szmal i jak padnie to, co mam teraz, to albo regenerować oryginał dalej, albo kupić nowy, inny zamiennik?

Offline ledziu

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2573
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Marca 2026, 18:48:23 »
Zastanawiam się czy miałem pecha (jakiś trefny egzemplarz) czy faktycznie takiej jakości są obecne zamienniki
Nie miałeś pecha, norma. 3lata to i tak długo.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Marca 2026, 22:14:57 »
Dzięki za szybką odpowiedź. Czyli taka teraz jakość części zamiennych, szczególnie jak nie ma dostępnego jakiegoś dobrego producenta (możesz poczytać o moich zmaganiach z pompą wspomagania).

A Twoim zdaniem, jeżeli to np. sam regulator napięcia - czyli jakaś prosta i relatywnie niedroga naprawa/regeneracja tego altka - warto go robić i zostawić sobie na zapas czy szkoda pieniędzy? Zastanawiam się co z nim zrobić, bo zapasowa część zawsze się przyda, tylko czy jeżeli teraz przy 20 000 km to sam regulator i go zrobię, to czy np. za 5 000 - 10 000 km nie padnie np. uzwojenie lub mostek i wtedy kaplica, i taka regeneracja niewarta zabawy.

Do tej pory w poprzednich samochodach (Ford, BMW) regenerowałem oryginalne altki i to zawsze mi wystarczało na kilka lat/kilkadziesiąt tys. km i szły na sprzedaż razem z furami. Nie wracałem do tematu. Dlatego ufam solidnej regeneracji, tylko nigdy z kolei nie regenerowałem zamiennika i nie wiem czy warto się w to pchać wogóle, skoro taka ich jakość teraz.

Offline ledziu

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2573
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Marca 2026, 07:03:29 »
A Twoim zdaniem, jeżeli to np. sam regulator napięcia - czyli jakaś prosta i relatywnie niedroga naprawa/regeneracja tego altka - warto go robić i zostawić sobie na zapas czy szkoda pieniędzy?
Czemu nie ? Potem w razie potrzeby masz na półce, jeść nie woła  :-)
Ogólnie z częściami zamiennymi jest kiepsko i nie ważne jakiej firmy.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Marca 2026, 10:57:23 »
Sam się ku takiej opcji skłaniam, tylko nie byłem pewien czy zamienniki też warto regenerować. Zobaczę co powiedzą w lokalnym Bendiks-ie.

3,5 roku temu dałem tyle samo za nowy zamiennik Wai co teraz za regenerowany oryginał. Czas pokaże, co lepiej się sprawdzi.
W warsztacie mi powiedzieli, że lepiej montować nowe (z gwarancją na 2 lata) zamienniki niż regenerować oryginały. Ja nie do końca podzielam ten pogląd, bo do tej pory nie miałem problemów z regeneracją i tak zostałem z tym zamiennikiem do ew. regeneracji. :)
Im chyba też chodziło o to, że tak jak pisałeś - te 2-3 lata pracy wydaje się być teraz nowym standardem i wymiana/naprawa.

A co do części to mam już cały regał z różnymi częściami, które mi zostają, więc i na altka znajdzie się miejsce. :)
Do 30-latka niektóre części robią się już trudno dostępne i na wagę złota.

Offline ledziu

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2573
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Marca 2026, 11:17:07 »
Do 30-latka niektóre części robią się już trudno dostępne i na wagę złota.
Wiem, wiem do Cariny GTI potrzebowaliśmy spryskiwaczy reflektorów to sprowadziliśmy auto z zagranicy  :-) żeby je pozyskać.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Marca 2026, 13:17:26 »
Pamiętam. :)

A ja dziś dzwoniłem do lokalnego regeneratora altków i rozruszników. W najgorszym przypadku (jeżeli nie zdecyduję się na naprawę) to 30 zł diagnoza stanu, więc chyba się skuszę i zawiozę do nich to cudo w przyszłym tygodniu, i zobaczymy. W sumie to również miejsce, gdzie go kupiłem, no ale i tak już po okresie gwarancyjnym, więc to bez znaczenia.

Zakładając, że to faktycznie regulator napięcia ile może kosztować wymiana/regeneracja takiego elementu. Do 200 zł z robociną? Na portalu aukcyjnym taki nowy altek z gwarancją producenta kosztuje obecnie ok. 450 zł, więc zastanawiam się jaki pułap inwestycyjny warty naprawy mojego sprzętu.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Marca 2026, 19:03:58 »
Mały update do tego wątku. Wczoraj zostawiłem altek do sprawdzenia w lokalnym Bendiksie (tam, gdzie z resztą go kupiłem) i dziś z rana dzwonią, że padła dioda w mostku. Myślę - no to koniec, bo pewnie się nie opłaca naprawiać, ale okazało się, że dostałem fajny rabat (z racji tego, że u nich kupowałem) i za 180 zł wstawili mi cały nowy mostek, żeby nie ryzykować wymiany samej diody i tego, że inne mogą również paść. Po południu odebrałem, no i jest "zapasówka" po regeneracji. Wydaje mi się, że w tej cenie, to dobry deal.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - czy warto regenerować alternator zamiennik
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Marca 2026, 17:14:13 »
I kto by pomyślał, że tak szybko ten "zapas" się przyda.

Dziwna sprawa - we wtorek (jak się później okazało) padł mi zarówno nowy-regenerowany alternator Bosha, który miałem od ok. 5 tyg. zamontowany w samochodzie oraz stary (3,5 letni - za to po wielu przejściach) akumulator. Aku muszę kupić nowy, natomiast Bosha odesłać na gwarancji. W warsztacie powiedzieli, że nie ładuje. Ciekawe czy to swoją drogą dobiło mi akumulator, bo diagnoza była, że on również do niczego się nie nadaje (może jakieś zwarcie celi lub coś takiego, a jeszcze parę dni temu działał), czy był to po prostu zbieg okoliczności.

Tak więc zregenerowany Wai wrócił na swoje miejsce, natomiast muszę się jeszcze za baterią rozejrzeć.
Żeby nie zakładać nowego tematu - co sądzicie o aku od Yuasy (bo ku temu się właśnie skłaniam)? Zbierają dość dobre recenzje, a dodatkowo zastanawiam się nad wsadzeniem "japońskiej" wersji + przejściówki na klemy (bo mam obecnie te duże, natomiast pałąk mocujący aku wskazuje, że był zaprojektowany pod "japończyka" - czyli byłby to powrót do fabryki jak mniemam).


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl