Robię trasę 200km codziennie, a innym razem 250km po mieście. Śmieję się z kablarzy?
Nie bo rozumiem że każdy ma swoje potrzeby i odpowiednio podejmuje wybory by je zaspokoić
Dokładnie.
Zauważyłem że twardy elektorat elektryków strasznie chce je wsadzić każdemu na podwórko chociaż jest oczywiste że nie każdy tego potrzebuje.
I co ciekawe jakoś z moich znajomych mający h elektryki żaden z nich ze spaliniaka nie zrezygnował.
Do tego te ilustracje tak właściwie nie wiem co mają wnosić ? Może to samo jak covidowe foty pustych półek ze srajtaśmą zrobione 10min przed zamknięciem sklepu.
Podobnie jak Ty robię około 150km.dziennie, nie jestem wstanie zaplanować czy to będzie 200km czy może więcej.
Życia nie mam poukładanego pod samochód tylko on musi być poukładany dla mnie. Czyli jest potrzeba/faza wsiadam i jadę a nie obmyślam plany.
W kategorii przyjemności to samo. Jestem z tych co w upalną noc potrafią pójść do garażu odpalić autko dla jego dźwięku a potem gdzieś się karnąć po prostu przed siebie.
I czym mam to zrobić elektrykiem z głośniczkami udającymi wydech ?
Albo jak ostatnio w i8. Strzelanie z głośników udające v8 i do dyspozycji 4ery procedury startu które mogłem zamienić na kilka minut szybkiej jazdy. No rewelka o tym śniłem

A w dodatku nie mam gdzie ładować elektryka.
P.s.
U kolegi xc30 w te mrozy zasięg utrzymywał się na poziomie 100km.
