W chr jadę beż zastanowienia odnośnie spalania i mam to 3.7 w corolli non stop muszę się zastanawiać na d tym
Może to jest przyczyna

- ja naukę jeżdżenia moim 2.0 opanowałem właściwie w momencie gdy pozwoliłem sterownikowi robić co on chce, mieć w nosie wskaźniki i wytyczne a spalanie sprawdzać po długich trasach i wg tankowań, bo te cząstkowe wyniki są po prostu niepotrzebną ściemą. Czyli - styl jazdy decyduje tu o tej różnicy, może za często próbujesz w corolli "żeglować" bo przecież szkoda nie wykorzystać takiej prostej

, albo bardzo powoli przyśpieszasz zamiast po prostu przyładować mocniej w pedał gazu, itp itd... Co tydzień co najmniej dwukrotnie pokonuję taką samą "idealną" dla corolli trasę - ok 22km podmiejskiej drogi, spalania letnie mam od 3.7 do 4.4, tak po prostu, ta sama trasa, jeżdzona podobnie i bez żadnej napinki czasowej. Jakieś detale typu poziom naładowania baterii i jakieś jedno czy dwa przyśpieszenia decydują o takich różnicach. Średnia w komputerze jest oczywiście wyższa, średnia w apce jeszcze wyższa, a średnia w spritmonitor jest o dobre 0,7 wyższa

...
Może też chr ma lekko zmienioną strategię używania baterii - właściwie miałoby to sens, skoro corolla jest w trybie "taksówki" i bateria w jeździe miejskiej ładuje się błyskawicznie nie wiadomo kiedy, i namiętnie próbuje utrzymywać jakiś tam swój wytyczony poziom naładowania baterii w okolicach połowy wskaźnika (nie mam apek do monitorowania więc tylko tak mogę to określić). Jezeli Chr jest choć trochę przesunięty w stronę jazdy po drogach pozamiejskich - wystarczy tylko żeby żeby kumulował energię na trochę dłuższych przebiegach i pozwalał na pracę w dłuższym okresie - pewnie to się na trasach odpłaci. Pytanie znowu o średnią na tysiącach kilometrów z tankowań - czy czasem nie wyjdzie na to samo.
Z uśmiechem powiem też że przez kilka lat miałem w najbliższej rodzinie dwa identyczne focusy, nawet kolory i silniki identyczne. Przejechały po jakieś tam 200-300kkm prawdziwego życia rodzinnego , takie tam woły robocze bez wielkich fajerwerków, nie to co hybrydy

- oba miały zupełnie inne spalania, w jednym nawet dzwięk silnika wydawał się inny. Identyczne 1.8 w dieslu, kilka lat cięzkiej eksploatacji i całkowicie inne spalania, właściwie nieporównywalne bo jeden miał coś koło 5.3 a drugi nigdy nie zszedł poniżej 6

.