Cześć wszystkim,
Zwracam się o pomoc w diagnozie mojego Avensisa T27 z silnikiem D-4D. Przejechałem nim bezproblemowo około 500 km od zakupu, a problem pojawił się nagle chwilę temu.
Objawy:
Po dobowym postoju (a także po postoju trwającym ok. 2-3h) silnik ma wyraźnie wydłużony rozruch – musi kręcić kilka sekund, jakby nie mógł zassać paliwa.
Zaraz po ruszeniu auto zupełnie nie ma mocy na 1 i 2 biegu do około 2000 obrotów. Na lekkim wzniesieniu silnik zgasł mi dwukrotnie pod obciążeniem, dopiero po ponownym odpaleniu i wkręceniu go powyżej 2200 zaczął jechać.
Silnik pracuje znacznie głośniej – słychać wyraźny, twardy, metaliczny klekot.
Spalanie na krótkiej trasie (Silesia Katowice - Mysłowice Brzęczkowice, dystans ok. 15 km, utrzymując ok. 2100 obrotów) podskoczyło do dramatycznych 11.5 - 12 litrów na sto.
Co sprawdziłem:
Przy odpalaniu oraz przy przegazówkach na postoju z rury wydechowej nie leci żaden dym – czysto. Oleju na bagnacie nie przybywa. Czekam na interfejs iCar, żeby zczytać błędy i parametry.
Czy te objawy przy braku dymienia wskazują na przycinający się zawór SCV na pompie, czy raczej usterka leży w elektronice wtryskiwaczy Denso?
Pytanie dodatkowe: Czy możecie polecić jakiegoś sprawdzonego majstra, mechanika-speca od Toyot w okolicach Mysłowic, Katowic, Sosnowca lub ogólnie na Śląsku, który rzetelnie ogarnia te silniki i nie naciągnie mnie w ciemno na wymianę całego układu paliwowego? Z góry dzięki za pomoc!