Przy 4 stopniach i zimnym silniku to zwykle po prostu para wodna z wydechu, zimą widać ją w prawie każdym aucie. Najczęściej wygląda jak biała chmurka, nie ma zapachu i znika po kilku minutach jazdy, jak układ wydechowy się nagrzeje.
Na wszelki wypadek sprawdź poziom oleju i płynu chłodniczego, a potem jeszcze raz po kilku tygodniach, żeby zobaczyć, czy coś ubywa. Możesz też zajrzeć pod korek wlewu oleju, czy nie ma tam brązowego “majonezu”.
1. Jeśli spala się płyn chłodniczy – tutaj glównym objawem jest gęsty, słodkawy zapach, który utrzymuje się po rozgrzaniu.
2. Jeśli spala się olej – zobaczysz niebieskawy albo niebieskawo-szary dym. Często pachnie ostro, jak przypalony olej i zostaje w powietrzu dłużej niż para.
A z ciekawości, jaki to silnik i rocznik i jakim olejem jest zalany?