Autor Wątek: Eksploatacja carinki (F)  (Przeczytany 10415 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

CarinaGTI

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« dnia: 31 Lipca 2004, 21:01:02 »
Jeśli możecie wpiszcie co przez okres waszej eksploatacji wymieniliście/robiliście w autku(nie mówie o tuningowaniu autka) lecz o rzeczach pozaeksploatacyjnych(nie wliczamy oleju, pasków, filtrów, klocków, itp.)

Zaczynam:
- niestety po poprzednim właścicielu musiałem wymienić uszczelkępod głowicą a przy okazji zrpbiłem remont kapitalny silnika (pierścienie, uszczelniacze,zrobiona przy okazji głowica :) itp. itd.) ca. 1600zł z robocizną
- uszczelniacz pompy olejowej (40zł)
- gumki(poduszki) tylne i przednie stabilizatora- wymieniam co rok koszt łącznie ca. 80zł
- no i wsio podczas rocznej eksploatacji,btw. założyłem gazik
i bezkolizyjnie przejechane 40.000km  :mrgreen:
czego każdego użyszkodnikowi Toyki życzę
OD SIEBIE:
nigdy nie kupujcie filtrów oleju FILTRON(uszczelka słaba), jak już tylko MANN, klocki polecam KASHIYAMA(jakkolwiek sięto pisze) starczyły mi na przodzie na 35kkm przy średniodynamicznej jezdzie a kosztują jedyne 120zł, na uszczelkach do silnika(to z innych też aut) nigdy nie oszczędzajcie(podobnie jak na oleju-wuymieniam co 10kkm o czym wiadomo :D )

Wlodek

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Lipca 2004, 23:15:08 »
Przez ponad rok eksplatacji poza normalną wymianą eksploatacyjną zupełnie nic nie wymieniałem jedynie tylko zacisk hamulca na przodzie ale to było zaraz po zakupie jak wyszło że hamulec blokuje powodem była zatarta prowadnica od siłownika hamulca. Co do uszczelki pod głowicą to kolega ma racje w poprzedniej toyotce Corolla DX wymieniłem trzy pod rząd i efekt był ten sam nie trzymały zamówiłem orginalną toyotowską i po założeniu wszystko w porządku. Fakt jest taki żęjak stosuje sie dobre części nawet innych firm to można polatać o wiele dłużej i nie wracac do sprawy w nie długim czasie. A zapomniałem musiałem wymienić mechanizm otwierania okien z powodu pęknięcia linki

CarinaGTI

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Sierpnia 2004, 00:19:13 »
ajaj tez zapomniałem o mechanizmie latających szyb od strony kierowcy(o lince)

pin555

  • Gość
Re: Eksploatacja carinki
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Sierpnia 2004, 00:20:44 »
Cytat: CarinaGTI

klocki polecam KASHIYAMA(jakkolwiek sięto pisze) starczyły mi na przodzie na 35kkm przy średniodynamicznej jezdzie a kosztują jedyne 120zł


Klocki z Kasi jamy  :wink:  wytrzymuja niestety tylko srednio dynamiczna jazde. Pozniej sie dosc gwaltownie przegrzewaja i hamulcow brak. Jesli ktos lubi malo brudzace i malo zuzywajace tarcze klocki do jazdy w miescie i ewentualnie kilku hamowan na autostradzie - te sa ok. Natomiast bardziej wymagajacym ich nie polecam...

CarinaGTI

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Sierpnia 2004, 00:42:46 »
hmmm zastanawiające, ale sprawują sie dobrze i wytrzymują długo i jeszcze nie zdarzyło mi sięby brakowało hamulców przy tych klockach, może sprawa wynika z dodatkowych 2cm większych tarcz(co za tym idzie zaicków) w GTI, no i z tyłu dodatkowo,  byc może że ferodo 5.1 tez jest, tak z moich oini

Bisua

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Sierpnia 2004, 09:40:06 »
ja polecam klocki Textar bardzo ładnie biorą :)
p.s. co do eksploatacji my cari to niedługo sie cos niecos rozpiszę:)

FAWORYT

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Sierpnia 2004, 11:20:20 »
Jako,że użytkuje Carinke tak samo jak Konrad,blisko roku,to napisze tu conieco.Otóż w mojej Carince oprócz rzeczy czysto eksploatacyjnych wymieniłem pocący sięz tyłu cylinderek od hamulca bębnowego.Wymieniłem na oryginalny,taki jak miałem zamontowany,niestety trzy inne zamienniki niepasowały,aż założyli mi w ASO oryginalny.Lekko zaczyna mi sięsilnik pocić od strony rozrządu,winne będą temu uszczelniacze,ale z tym to do wymiany paska poczekam,bo jest to dopiero pocenie.Rzeczą eksploatacyjną można też nazwać końcówki wewnętrzne i zewnętrzne układu kierowniczego,chyba ,że nie,to je też wymieniłem,bo stukało.Ogólnie niewliczając żaróweczki światła postojowego,to nic sięniezepsuło.Poprostu super wozik.Wymieniam olej co 8-10tyś.km,co jest odnotowywane w książeczce ASO(zero zużycia oleju na bagnecie).Bezawaryjna Carina E,he,he,jedyna rzecz,to felerny cylinderek z tyłu przez 160tyś.km.Nikt by nieuwieżył,mimo tego,że mam brytyjczyka z 95'roku.Pozdrawiam wszystkich użytkowników bezawaryjnych Carinek.Jak siędba,tak sięma.

Bisua

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Sierpnia 2004, 11:32:06 »
no wiec ja swoja Cari użytkuje od 2000 roku :) przebieg 180.000 pierwsza rejestracja styczeń 1997
poza rzeczami czysto eksploatacyjnymi :
-klocki
-łaczniki stabilizatora
-pasek rozrządu
-olej
-napinacze paska

to w sumie musiałem dokonac kilku napraw :
regeneracja przekładni
kilka razy regulacja silnika (a w ASO mówili ze to komp padł hehe)
poprzedni własciciel przy 60 tysiącach wymieniał sprzegło
ostanio wymieniałem szpilębo dokrecajac koło gwint naruszyłem i są teraz z tym troche problemy gdyż wspawałem szpilkęi ona sie troche luzuje ale mam nadzieje ze bedzie dobrze :) bo jakbym chciał ja na glancus zrobić to by trzeba było piase wymieniać :(
wymiana żarówek w konsoli środkowej bo sie poprzepalały :)

no i to by było na tyle :)

coti

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #8 dnia: 01 Sierpnia 2004, 20:25:05 »
Od 1997 jezdze Toyota Carina. Pierwsza byla Toyota Carina E rocznik 92 koncowka,byla to wersja na skandynawie, oryginalny Japonczyk.W niej nie robilem nic po za wymiana olejow i filtrow. Ta Carina pomykalem sobie 5 lat, w tym 4 lata na paliwie z Rosji i nie bylo zadnej roznicy. Od 2001 jezdze Toyota Carina E GLi rocznik 97. Tu juz mialem troche wiecej "robocizny". A wiec tak laczniki stabilizatora, sworzen z przodu, pekniety wezyk od pompy wody,wymiana zarowek,oczywiscie filtry i olej,wymiana plynu wspomagania. Zamontowalem gaz w grudniu 2003 i sobie pomykam bez zarzutow po za wymiana filtra powietrza jest wszystko w "porzo". Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow Toyotek.
P.S ostatnio mialem malego psikusa,tzn. ktos mi poprzecinal wszystkie 4 oponki,ukradl wklady lusterek, popsikal cala "toyke" baza w Spray'u. Ale sprawca wyjdzie w praniu. :lol: 3 majcie sie all  :mrgreen:

Wlodek

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #9 dnia: 01 Sierpnia 2004, 21:53:41 »
tych wandali od niszczenia cudzego mienia jak złapiesz to linką za zaczep z tyłu i przez pół Polski na komisariat wlec ::szczena::

pysiak

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Sierpnia 2004, 13:31:09 »
ja eksploataujęrocznik 1997, przebieg 160 tyś.
Ja zrobiłęm nią 60 tyś. I teraz zacznęwymieniać:

1. łąćzniki stabilizatora - w sumie 6 sztuk.





.............. i oby tak dalej.

Krawal

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Sierpnia 2004, 18:33:53 »
osiem miesięcy ujeżdżam moją carinke E 1,6 rocznik 1997 przebieg aktualnie 195 tys z czego ja przejechałem 15 tys km.
Bezawaryjnie of course  :bdance  :bbravo .
Z historii eksploatacji tego egzemplarza wiem że miał wymienione sprzęgło przy przebiegu 60 tys , uszczelniacze skrzyni biegów i łożysko sprzęgła przy 110 tys oraz Łączniki stabilizatora przy 170tys.
Pozostałe: paski, filtry, klocki,żarówki itp- eksploatacyjne.

Ernet

  • Gość
Re: Eksploatacja carinki
« Odpowiedź #12 dnia: 06 Sierpnia 2004, 08:32:56 »
Cytat: CarinaGTI
Jeśli możecie wpiszcie co przez okres waszej eksploatacji wymieniliście/robiliście w autku(nie mówie o tuningowaniu autka) lecz o rzeczach pozaeksploatacyjnych(nie wliczamy oleju, pasków, filtrów, klocków, itp.)


Prędzej czy pózniej zaczelibyśmy o tym i w ten sposób pisać.
I o to nie mogęsiędoprosić;

Nasze samochody. Wąteki "podwatek "

qlkaprzem

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #13 dnia: 06 Sierpnia 2004, 12:17:23 »
niestety ja jak na razie nie moge nic dobrego powiedzieć o Carinie :asmiliecry
samochód nabyłem dość niedawno - kwiecień  jest to Carina z 1997r. i jak do tej pory mam z nią więcej kłopotów niż pożytku  :sad  :sad
tyle napraw ile w niej dokonałem zaczyna mnie przekonywać co do braku słuszności w twierdzeniu że są one tak niezawodne ale ostatnio tak sobie myśle że większość napraw spowodawana była czystym niechlujstwem poprzedniego właściciela po prostu wogóle nie dbał o ten samochód i zostawił mi niezły syf  :aeeeu  :aeeeu
nie będe tu wymieniał co do tej pory robiłem bo sporo tego by sięuzbierało ale podliczyłem wydatki od dnia zakupu na wszelkiego rodzaju naprawy + części wydałem około 3000 zł to chyba niemało :awallbash  a jeszcze cały czas coś nowego wyłazi
mam nauczkęna przyszłość nigdy więcej nie kupięużywanego samochodu następny to będzie nowy oczywiście Toyota  :athunbsup

Jackal

  • Gość
Eksploatacja carinki (F)
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Sierpnia 2004, 13:36:33 »
Cytat: qlkaprzem
mam nauczkęna przyszłość nigdy więcej nie kupięużywanego samochodu następny to będzie nóka oczywiście Toyota


Amen i tego siętrzymajmy !!!


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl