Edit 22-11-05
Podczas standardowego przeglądu ginekologicznego coś mnie tknęło i przypomniałem sobie temat termostatu.
Poczytałem ... i kazałem wymienić. (warsztat oczywiście potwierdził moje obawy)
Nie jest to duży koszt - ok.40zł
.
Chodzi o to że uszkodzony termostat nie podnosi ogrzewania do właściwej temperatury (
> KLIK < )
Latem jest to mało zauważalne i nie przeszkadzające. Silnik wolniej sięnagrzewa.
Podczas jazdy schładza siędo 1/3 , albo tak jak u mnie do 1/4 skali temperatury
Ale zimą ...
szkoda silnika i nóżki bądą marzły
.
Wskazówka w po kilkuminutowej pracy powinna być w połowie jak pisali poprzednicy.
Czas+przegląd = doświadczenie
Pozdrawiam