Autor Wątek: Dławienie silnika  (Przeczytany 9339 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
Dławienie silnika
« dnia: 01 Września 2005, 13:46:14 »
Wczoraj zaczął mnie martwić silnik. Ma 15000 przejechane. Tankuje ostatnio tylko na jednej stacji shella.
Na danym baku przejechałem około 400km i nagle wczoraj, 5 km po zapaleniu rezerwy....

Silnik jakby nie chciał pracować na niskich obrotach.
Kiedy wrzucam dwójke,lub trójke przy 3tys, przez ułamek sekundy po puszczeniu sprzęgła przyspiesza normalnie, a po chwili jakby czekał na paliwo. Dopiero po pewnej zwłoce zaczyna jechać. Podobnie,choć mniej zauważalne jest jak przy 2tys na tych biegach delikatnie naciskam gaz.

Zacząłem sobie przyspieszać,hamować i mam wrażenie że ogólnie poniżej 3tys nie wykazuje chęci do jazdy
(nigdy poniżej 4tys nie był zbyt dynamiczny,ale teraz to wogóle żółw).

Co to może być?  Jutro mam przegląd,ale nauczony doświadczeniem wiem że mi powiedzą że to nie dwa litry i że tak ma być.
« Ostatnia zmiana: 07 Grudnia 2008, 22:44:44 wysłana przez Janmor »

CarinaGTI

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Września 2005, 13:51:10 »
hmmm może coś przytkało lub dostało siędo flitra, poza tym coś mało przejechałeś na jednym baku, a tak jak piszesz 5km od zapalenia sięrezerwy ...
 przyczyn może być conajmniej kilka: złe paliwo, zassało jakis paproch i może jest w przewodach paliwowych lub w filtrze paliwka, najwidoczniej na dnie baku są paprochy i to one są temu winne, sprawdź filtr czy nie ma syfku w nim

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Września 2005, 15:11:37 »
Mało,bo nie miałem całego baku.

Teraz pojeździłem z kolegą który też ma  Yarisa, chciałem sie upewnić że nie wymyśliłem sobie tego. Na trójce takie objawy powoli zanikają.

Ale od nowości przytykał sięna dwójce. W momencie zmainy z jedynki przy 2.500, albo przy wytaczaniu na skrzyżowaniu przy prędkości koło 20 km/h na dwójce, chwilęjedzie, a nagle jakby paliwa nie dostawał i czeka. Myślęże to coś z komputerem. Można sie przyzwyczaić, ale nie chcęprzy każdej okazji przy 20 zrzucać na jedynke.

I dzięki za odpowiedź.

CarinaGTI

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Września 2005, 10:57:46 »
najlepiej jakbyś podjechał do jakiegoś tunera-polecam TTC, przeanalizowałby ci całą mapę, dawkowanie paliwka etc. etc. i wtedy miałbyś jasność co to powoduje, bo w ASO jak w ASO różnie bywa, jak wszędzie :D

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Września 2005, 11:00:01 »
Też już o tym myślałem. Orientujesz sięile kosztuje taka przyjemność?
Pomęcze ich jeszcze dzisiaj na przeglądzie. Łatwo nie będą mieli. Tym bardziej że mam jeszcze problem z hamulcami.
Ale pewnie znowu wróce z niczym.

CarinaGTI

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Września 2005, 11:05:45 »
na twoim mi9ejscu poprosiłbym ich o napisanie, że zgłoszona prze Ciebie usterka nie została nbaprawiona, niech spec ASO sięprzejedzie, zawsze będzie miał podkładkę-papier, a w dzisejszych czasach to jest istonte, co do tunera to nie wiem, ale myśle, że koszt nie byłby duży, musiałbyś podzwonić

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Września 2005, 11:42:42 »
Raz już byłem. Z tym dławieniem na 2. Koleś sięprzejechał, powiedzial że to od klimy, że nawet jak jest wyłączona to parękoni zabiera.
Potem zaczął że to nie 2 litry.Że ten przed liftingiem jeździł elastyczniej, a ten nowy poprostu tak musi.I nie ma żadnej usterki.(zresztą tak jak w nowej Ave z piszczącymui hamulcami których nie mogą zrobić.)
Ale jak już przeszedł do tego że ten sam litrowy silnik jest w TSie i ma 130 koni, to mu podziękowałem i wróciłem do domu.
Dzięki za wszystkie rady.Wieczorem napisze co mi powiedzieli.

CarinaGTI

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Września 2005, 12:09:13 »
Cytat: Rolf
Potem zaczął że to nie 2 litry.Że ten przed liftingiem jeździł elastyczniej, a ten nowy poprostu tak musi.I nie ma żadnej usterki.(zresztą tak jak w nowej Ave z piszczącymui hamulcami których nie mogą zrobić.)
Ale jak już przeszedł do tego że ten sam litrowy silnik jest w TSie i ma 130 koni, to mu podziękowałem i wróciłem do domu.

niestety często to sięzdarza, tak samo jak z gazownikami, którzy często zwalają nie na instalacje gazową lecz na "instalacjębenzynki" ... ehhh
fakt faktem, że delikatnie, ale naprawde delikatnie jest tak jakby mała turbodziurka w okolicy 2-2.5tyś obr. no ale bez przesady, że by nei chciał jechać,
ja dlatego rzadko przyjeżdżam do ASO i sam sobie większość robię, bo wiem, że to będzie zrobione dobrze, a z czym sobie nie proadzęto specjalistów jest też trochęna rynku

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Września 2005, 19:22:56 »
No i byłem.
Przegląd po 15tys. Przegląd 2.5 godziny,mycie i odkurzanie godzine!
Potem jeszcze tylko fakturka-następna godzina.Miły facet starał sięjak mógł, w sumie nie jego wina. Ale spędziłem tam 4.5 godziny!
Usterki silnika brak.Usterki hamulców brak.

Offline przemkuu

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #9 dnia: 03 Września 2005, 08:20:59 »
Wiem dokładnie o co Ci chodzi miałem to samo w swoim 1.0 mnie tak zaczęło siędziać podczas bardzo gorących dni w czerwcu. Zresetowałem kompa (odłączyć akumulator na 5min) i do dzisiaj jest spokoj!

Mam nadzieje ze Tobie też pomoże!

pzdr
Miłego dnia i miłych wrażen z jazdy!

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #10 dnia: 03 Września 2005, 10:06:30 »
A jak odlącze akumulator to nie będęmiał problemów z czymś innym?
W sumie sięna tym nie znam, nie chciałbym więcej szkód niż pozytku narobić.

CarinaGTI

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Września 2005, 10:48:47 »
nawet jeśli masz alarm, immobiliser itp. nie powinno być problemów, w Cari robiłem tak wielokrotnie, w Yarisku raz i nic sięnie stało (mam alarm i immobiliser) :D

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
D³awienie silnika
« Odpowiedź #12 dnia: 03 Września 2005, 10:58:15 »
Spróbuje. Dzięki wielkie.

Offline etom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 683
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tabela zużycia paliwa
D³awienie silnika
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Września 2005, 17:24:45 »
Cytat: przemkuu
Zresetowałem kompa (odłączyć akumulator na 5min) i do dzisiaj jest spokoj!

Juz tu o resetowaniu kompa w Yarisach pisalem.
Obdzwonilem kiedys kilka roznych ASO Toyoty z pytaniem o ten reset - odpowiedzi wszedzie byly takie same : w Yarisach nie ma pamieci adaptacyjnej i odlaczanie AKU nie powoduje zadnego resetowania ,nawet ewentualnych zapamietanych w pamieci bledow nie mozna tak wykasowac.
Co ciekawe w jednym z tych ASO gosc dodal ,ze w zadnym modelu Toyoty ECU nie ma pamieci adaptacyjnej.

p_flori

  • Gość
D³awienie silnika
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Września 2005, 01:52:35 »
Jeśli nie ma pamięci adaptacyjnej - to znaczy, że za każdym razem zadawana jest ta sama mapa? Nie sądzę, by kompy Yarisów były inne niż w Corolkach. W Corolkach nie ma pamięci adaptacyjnej, ale błędy zapisują sie w pamięci ulotnej - a jesli sie pojawią ECU zadaje tryb serwisowy - o innej - bardziej asekuracyjnej mapie - i odpięcie Aku - leczy komputer. A może źle piszę, bo tak na prawdęto do końca nie wiem. Poprawcie czy dobrze kumam.
Kiedyś zapiąłęm tester jak świecił sie check (nierówno pracował silnik na wolnych) - błędów brak. Zadałem opcjęskasuj błędy i silnik natychmiast wyrównał obroty, a kontrolka zgasła.
Zresetuj go - nic nie uszkodzisz - kompy mają pamięć stałą i wystartujesz od mapy fabrycznej. jak nie chcesz zdejmować klemy - odszukaj bezpiecznik EFI i wyjmij go na 10 min.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl