Mimo tego, że jestem właścicielem TS'a postaram siębyć obiektywny :D
Jeśli bawią Cięmodyfikacje, masz czas jeżdzić do tunerów, zmieniać programy, zakładać większe intercoollery itp. to kup D4D. Możesz osiągnąć podobny efekt do CarinyGti - mieć szybkiegi i elastycznego Yarisa do którego będziesz wlewał ropęi jeździł.
Musisz jednak zwrócić uwagęna fakt, że D4D nie jest seryjnie przystosowany do takiej mocy - prócz przegrzebania silnika warto zmienić zawieszenie i na pewno pomyśleć o lepszych hamulcach. A to wszystko jest już w seryjnym TS'ie.
Nie bez znaczenia dla mnie jest też wygląd Yariska, a uważam, że TS jest dużo ładniejszy od "normalnego" Yaśka. A to za sprawą ładnych felg, innych zderzaków, innych lamp przednich (przed FL), delikatnych progów. Również we wnętrzu trudno nie zauważyć różnicy. W TS'ie są dużo lepsze fotele, fajna kierownica, inne zegary, "niby-karbonowe" wstawki itp.
Oczywiście to wszystko można zamontowac też w D4D, ale moim zdaniem ze względu na koszty jest to nieopłacalne.
A jeśli ktoś jest fanem modyfikacji i nie może bez nich żyć, to przypominam, że dość łatwo, choć kosztownie jest dołożyć do TS'a kompresor i mieć 140KM. Doprowadzenie do takiej mocy D4D pewnie jest możliwe, ale napewno jest o niebo trudniejsze i moim zdaniem jeszcze bardziej kosztowne.
Co do "łykania TS'a na dzień dobry" to być może rzeczywiście tak jest, choć o ile mi wiadomo nie zostało to jeszcze zweryfikowane. Choć jak pokazuje życie TS TS'owi nie równy. Moim zdaniem, oglądając filmiki CarinyGti, róznica byłaby niewielka, jeśli wogóle by była.
Biorąc pod uwagępowyższe, ja wybierając ponownie znów kupiłbym TS'a.