Autor Wątek: Corollka po 200000km..  (Przeczytany 21170 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
Corollka po 200000km..
« dnia: 13 Września 2005, 11:32:25 »
Chciałem rozpocząć nowy temat ktory dotyczy corollek ktore maja juz za soba 200000km albo zaraz je osiagną.

Tak sie składa ze właśnie moja przetoczyła 200000km kilka dni temu, a co za tym idzie była u lekarza kilka dni temu na wymianie płynow ustrojowych i różnych regulacjach ale po kolei:

Wymieniłem sprzegło kompletne poniewaz stare wygladało juz okropnie, no moze tarcza była jeszcze w miare ale docis pokrzywiony niesymetrycznie w jedna strone a łozysko cale juz latało.
Niestety musialem wymienic uszczelniacz olejowy ktory tez nie wygladal dobrze.

Dalej wymieniłem olej w silniku na MObil 1 super S 10w40 99zł/4L
do tego kupilem tam orgianlny filterek japonski (super) union" za 15.5zl
oraz olej w skrzyni na Mobila MOBILUBE 75w40 SHC 44zl/1L
Kupilem do tego pasek wieloworkowy GATES-a i teraz jest super nic nie piszczy na zimnym silniku
Zakupu dokonalem w http://oleje-moto.pl
gdzie maja naprawde taki wybor płynow i olejow oraz paskow ze chyba niegdzie w Krakowie takiego nie ma, wszystkie firmy i rodzaje no super po prostu, a do tego ceny dobre i pani ktora mnie zaskoczyla wiedza olejową.
Kupilem tez tam filtr powietrza filtrona i tyle.

Oczywiscie zrobilem jeszcze regulacje luzów zaworowych gdzie 4 płytki wymagały wymiany.

Nie bede pisal o rzeczach ktore nie były wymieniane bo po co pisac ze tłumik, tarcze, amorki sa orginalne a klocki orginalne wymienialem dopiero niedawno przeciez to EE-101. :-)

Jedynie co bylo robione z nim to uszczelnienie miski i uszczelniacz wału kilka lat temu no i niedawno plastikowa podkladka w maglownicy ktora sie wytarła a kosztowala w ASO ok. 5zl :-))
swieczki wymieniam co 10000km i stare wywalam do kosza a nowy only ASO bo najlepsze i najtansze :-))

Jak na 200000km to niewiele oby tak dalej.

A jak tam wasze corollki po 200000km ?

pozdrawiam gorąco :-))
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 22:39:59 wysłana przez Toyo69 »
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

zyzolek

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Września 2005, 13:30:50 »
Jak do tej pory, to nic wiekszego nie musiales robic. Gratuluje autka:)

A jak tam z olejem? bierze Ci olej? Przy 200 tys moze juz brac.
Warto tez sprawdzic cisnienie na cylindrach. Jesli nie ma roznicy 1 bara
to sinik jest w porzadku.

Moja rolka 95 (88PS) wersja HIT ma juz 175tys, ale pol roku temu przy 120 tys
musialem robic generalke silnika. Winni temu byli niekompetetni mechanicy, ktorzy nie umieli
stwierdzic, ze wadliwe baly kable wysokiego napiecia. Jak odbieralem auto
powiedzieli mi ze wszystko naprawione. Okazalo sie ze przez 5 tys jezdzilem
na 3 cylindrach powyzej 3 tys obrotow, no i silnik szlak trafil. W koncu mam
zaufanego mechanika w ASO i od tej pory zadko cos mi sie psuje, a jesli nawet to on od razu wie
co to jest. Sprzeglo, uszczelniacze i lozyska tez wlasnie w zeszlym miesiacu wymienialem.
Tarcze hamulcowe i klocki odziwo tez mam jeszcze orginalne od nowosci. Klocki chyba jeszcze
bardzo dlugo pociagna u mnie, ale nie dlugo bede musial przetoczyc tarcze. Wyglada na to ,
ze klocki sa bardziej wytrzymale od tarczy. Moj znajomy z ASO twierdzi, ze lepiej jest tarcze przetoczyc,
niz je wymieniac na nowe(orginaly), bo te fabryczne z 95 roku byly bardziej wytrzymale, niz te co teraz
robia.
Wszystkie czesci do auta daje tylko orginaly, bo zamieniki nie sa warte swych pieniedzy.
Oleje wymieniam co 10 tys, swiece co 20 tys, zawory reguluje co 40 tys. Auto wyglada i nadal
prowadzi sie jak nowe.
Amory mam nadal orginalne, ale po 200tys chyba je wymienie przynajmniej z tylu.

Bartek72

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Września 2005, 14:55:02 »
Panowie, interesuje mnie najwazniejsze - jakie sa rzeczywiste koszty serwisowania samochodow z takim przebiegiem? Ile to tak naprawde kosztuje?

zyzolek

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Września 2005, 15:48:29 »
Bartek, to jest zbyt ogolne pytanie.

Generalnie koszty serwisu zaleza to od tego ile kilometrow robisz w roku.
ja robie okolo 6 - 7 tys miesiecznie, tak wiec czesciej musze wymieniac olej, filtry, swiece,
regulowac zawory i co 90 tys rozrzad i paski. Wedlug mnie to co wydaje jest stosunkowo nieduzo
w porownaniu ile  wydawalem w porzednich autach. ( jezdzilem tyle samo).

W innych autach musialem np. w audi co 30 tys wymieniac klocki, co 60 tys. koncowki drazkow,
co 100 tys, amortyzatory, przeguby, lozyska w kolach itd.raz nawet alternator.

Generalnie z toyota nie jest tak zle, warunek: trzeba miec dobrego mechanika, ktory zna sie na rzeczy.
To jest tak jak z lekarzem, za duzo lekarzy, to od razu za duzo chorob i lecza cie na chorobe, ktorej
w ogole nie masz, a prawdziwa choroba sie poglebia i prowadzi do kolejnych powiklan.

Jak juz znajdziesz dobre ASO, to sie go trzymaj. Ja eksperymentowalem z ASO toyoty w Opolu i we
Wroclawiu. Nie polecam. Ale za to znalazlem rewelacyjne w Zabrzu i sie go trzymam.

Madzia83

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Września 2005, 22:20:21 »
Mogę się jedynie wypowiedzieć na temat E8 która miała przejechane  ponad 250000 i gdy ja miałam wymieniłam:
paskek rozrządu,  zimmeringi oraz uszczelnienie pękniętej miski olejowej, wymiana filtra: oleju, powietrza i paliwa + wymiana oleju ( norma),  wymiana łożyska (prawe koło-tył) i płynu w chłodnicy. Oprócz tego musiałam kupić akumulator i dalej na nim jeżdżę w E9. Wiem, że teraźniejszy właściciel wymienił amory z tyłu i tłumik. Silnik nie brał oleju pomiędzy wymianami.
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 22:47:29 wysłana przez Toyo69 »

Bartek72

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Września 2005, 07:05:51 »
Cytuj (zaznaczone)
eneralnie koszty serwisu zaleza to od tego ile kilometrow robisz w roku.
ja robie okolo 6 - 7 tys miesiecznie

Zyzolek, oczywiscie, ma sie rozumiec. Natomiast w zwiazku z przebiegami ktore robisz rocznie (jak widze 70 - 90 tysiecy kilometrow) mozesz sie naprawde uczciwie i obiektywnie wypowiadac na temat awaryjnosci i kosztow eksploatacji Toyot - i Twoje zdanie zawsze zostanie wysluchane z wielka uwaga.
Bo coz z kolei moze wiedziec ktos, kto robi 8 tysiecy kilometrow - ale rocznie?
Cytuj (zaznaczone)
Jak juz znajdziesz dobre ASO, to sie go trzymaj.

Cytuj (zaznaczone)
Wszystkie czesci do auta daje tylko orginaly, bo zamieniki nie sa warte swych pieniedzy.

Ho, ho, ho - to tez niepopularne tu na Forum poglady...
Cytuj (zaznaczone)
Wedlug mnie to co wydaje jest stosunkowo nieduzo
w porownaniu ile wydawalem w porzednich autach

A jakie to byly auta?

Madzia83

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Września 2005, 07:16:35 »
Cytat: Bartek72
Ho, ho, ho - to tez niepopularne tu na Forum poglady...
a to kwestia gustu - zamiennik wytrzymie teoretycznie mniej niż oryginał ale jeżli ktoś chce częsciej wymieniać to jego sprawa. Zresztą nawet mechanicy mówią, że są oryginały których nie warto wkładać bo zamienniki są tak samo dobre. Pytanie podstawowe: co to takiego.
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 22:53:52 wysłana przez Toyo69 »

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Września 2005, 09:37:21 »
Moja ma troszke wiecej niz 200 tyś co było robione do tej pory:
- Uszczeniacze silnika
- sprzęgło kompletne
- tarcze hamulcowe ( brembo )
- bembny
- uszczelnienie miski olejowej
- olej w skrzyni ( co 40 tyś )
- gumy na osłonach przegubów
- płyn wspomagania
- chłodnica ( ptaszysko zrobiło dziure :D )
- pompa wodna
- alternator
- świece co 50 tyś ( Denso )
- Filtr powietrza ( KN )
- kompletny układ wydechowy ( zmiana średnicy + inne tłumiki )

Silnik juz pare razy lądował w serwisie ze względu na apetyt na olej. Niestety narazie diagnozy brak. Regolacji zaworów nie wymagał, cisnienie oleju i kompresja jak w nowej.
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:01:55 wysłana przez Toyo69 »
BMW E46 320d
Mini Cooper

zyzolek

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Września 2005, 14:42:19 »
Cytat: Bartek72

A jakie to byly auta?

Do tej pory mialem Astre, Audi B4, Golfa i Peugeota 205.
Teraz mam Caroline E10 z 95 roku, przebieg 175500.

Co do tej pory robilem i po jakim przebiegu:

- 115 tys km, kompletny rozrzad ( niestety zaminnik i nie w ASO) koszt 650 zl

120tys km, tlumiki na walkery (Nie w ASO, mysleli ze moje problemy z silnikiem to wina
tlumikow, a tlumiki byly dobre, od tej pory jest glosniej w aucie) koszt 800 zl

- generalke silnika przy 125 tys ( winny temu byl niekompetetny serwis, gdyz tam gdzie
mieszkam nie ma ASO Toyoty  i o tym juz wczesniej pisalem w innym poscie)
Koszt generalki juz w dobrym ASO 2000  zl

-przebieg 170 tys. Wymiana 3 lozysk na walku w skrzyni i od razu sprzeglo,
gumki w tylnym zawieszeniu, regulacja zaworow, dolny uszczelniacz rozrzadu (juz drugi raz
 od wymiany rozszadu), swiece
Koszt w ASO 1300 zl

Dlaczego uwazam ze zamienniki nie sa warte swoich pieniedzy?

Na samym poczatku gdy kupilem auto wymienilem rozrzad (zamiennik).
Od tamtej pory juz 2 razy w ASO byl uszczelniany ( raz z gory i raz z dolu) oraz wymieniany byl
napinacz czy cos takiego. Srednoi co 25 tys cos tam sie z nim dzialo. W tej chwili juz prawie nic
z tego rozrzadu (zamiennika) nie zostalo. Wychodzi na to ze 2 razy wymienilem rozrzad i kosztowal
mnie duzo wiecej niz orginalny

Moj znajomy ktory ma taka sama caroline cigle uzywa zamiennikow i np klocki wymienia srednio
co 30tys. Ja mam orginalne i jakos prawie w ogole sie nie zuzywaja a jezdze duzo wiecej od niego.

Filtr oleju orginalny, jak go przetniesz na pol to widac, ze to jest prawdziwy filtr a nie jakis papier
z wata, tak jakto jest w zamiennikach. W ASO mozna poprosic zademonstruja. Filtr orginalny jest
chyba tylko 20 zl drozszy. Filtr powietrza mozna dawac zamienniki bo niczym sie nie roznia.
Swiece tez z ASO sa najlepsze, raz mialem BOSHA to po 6 tys je wywalilem.

Odkad znalazlem dobry serwis zagladam tam tylko na przeglady w ramach wymiany oleju i filtrow.

Z moich doswiadczen nauczylem sie, ze bardzo wazna jest kontrola swiec i kabli wysokiego napiecia.
Generalke silnika robilem wlasnie przez kable. Jeden kabel swirowal powyzej 3 tys obrotow.
Na wlnych obrotach wszystko bylo ok. Mechaniory od razu dali diagnoze tlumiki albo katalizator.
Powymieniali (katalizatora nie pozwolilem), a kabelek nadal nie dzialal. I tak wlasnie wtedy popsulem
sobie silnik.

Toyota w porownaniu do inych aut jest naprawde malo awaryjna, elktronika jest praktycznie
bezawaryjna, a przez to koszty utrzamania duzo duzo nizsze. Do audi czy golfa to nawet zamienniki
sa cholernie drogie, a elektronika psuje sie tam na okraglo.

Offline GLADIATOR

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Corolla E-9
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Września 2005, 16:37:24 »
Moja już ma 235000 tyś i do tej pory co zrobiłem:
Wymiana rozrządu (Matsusita/NKN..) 220pln
Wymiana świec (Denso) 50pln
Wymiana filtra powietrza 30pln
Wymiana kabli zapłonowych (Seiwa) 110pln.
Wymiana sworznia przód 80pln
Wymiana przegobu przód ( Made in Japan) (NKN) 280pln.
Płyn hamulcowy (  Delphi Lockheed) 100pln
Pasek klinowy (Japan) 100pln
Opony 4 sztuki 175/70 13"
Żarówki 2 sztuki ( Mega xenon Blue)
Postoje 2 sztuki ( Philips Blue)
  
Regularnie olej MOBIL 1
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:07:59 wysłana przez Toyo69 »
www.corolla.fora.pl
www.lybra.fora.pl
Lancia Lybra SW 1,9 JTD Power

Pigletto

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Września 2005, 19:12:14 »
Wg. mnie na pytanie Bartka72: "jakie sa rzeczywiste koszty serwisowania samochodow z takim przebiegiem" nie da się udzielić odpowiedzi. Tak jak wspomniała Madzia wszystko zależy od konkretnego auta i od jego poprzedniego właściciela... IMO po pewnym przebiegu pewne rzeczy po prostu trzeba zrobić np. amortyzatory, sprzęgło itp. To kosztuje... ale jeżeli zrobił to już poprzedni właściciel... to koszt bęzie mniejszy... Chyba trzeba by próbować wyciągnąć średnią z opisanych przypadków  ;) Jak ktoś ma szczęście i kupi auto z dobrego źródła to koszty napraw będą minimalne.
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:13:32 wysłana przez Toyo69 »

el_presidente

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Września 2005, 20:08:56 »
Ja nie mogę narzekaćŚ. Serwisuje swoją rolke w nieautoryzowanym serwisie, raz była tylko usterka i to z mojej winy- po kolizji wiatrak siadł i nie wymieniłem go, i auto w korku warszawskim stało. Leje olej mobil 1, auto przejechało 215 tys. km. Sprowadziłem ją z niemiec, auta używane wg. mnie są pewniejsze stamtąd, bo zawieszenie mają mniej zniszczone przez drogi.
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:26:43 wysłana przez Toyo69 »

tmx

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Września 2005, 17:59:01 »
No to ja mam więcej - bo 272 tys.

Mam książke serwisowa więc wiem że oprócz łaczników stabiizatora (do 217tys.) nic nie było robione (oczywiście pomijam serwisowanie standardowe).
Ja wymieniłem rozrząd (217 tys), sprężyne tył 1szt. 200zł, amory tył - 240tył, amory przód 260tył, tarcze (toyoty kupione  po 140 zł) przód i klocki kashiyamma, środkowy wydech -asmet 170 zł, pompa wodna - ostatanio z wymianą 250 zł, gumy wahacza wleczonego tył - po 50zł, ostatnio też kable WN.
No i to w sumie tyle - oczywiście swieczki denso, co jakieś 30tys (przy LPG), filtr powietrza.
No i jeszcze mam w planie wymienic plecionkę  w wydechu.

No i to w sumie tyle .
Największa wada auta - bierze troche oleju (BP 10W40) ale nie bede nic z tym robić bo uważam że jak silnik chodzi 10 lat to go lepiej nie rozbierać.

TMX
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:36:54 wysłana przez Toyo69 »

MARIANES

  • Gość
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #13 dnia: 16 Września 2005, 19:28:50 »
Croom ja dobijam do 2 setek, pare rzeczy wymienilem ale nigdy nie slyszalem o czyms takim jak:
"pasek wieloworkowy" ?!?
mozecie mi powiedziec co to takiego?

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
Corollka po 200000km..
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Września 2005, 08:41:38 »
Cytat: MARIANES
pasek wieloworkowy" ?!?

 Wkradł sie maly chochlik drukarski chodzi o pasek wielorowkowy ten ktory jest na kołach pasowych od alternatora, pompy wodnej. Po prostu pasek klinowy :-))
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2006, 23:37:51 wysłana przez Toyo69 »
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl