A jakie to byly auta?
Do tej pory mialem Astre, Audi B4, Golfa i Peugeota 205.
Teraz mam Caroline E10 z 95 roku, przebieg 175500.
Co do tej pory robilem i po jakim przebiegu:
- 115 tys km, kompletny rozrzad ( niestety zaminnik i nie w ASO) koszt 650 zl
120tys km, tlumiki na walkery (Nie w ASO, mysleli ze moje problemy z silnikiem to wina
tlumikow, a tlumiki byly dobre, od tej pory jest glosniej w aucie) koszt 800 zl
- generalke silnika przy 125 tys ( winny temu byl niekompetetny serwis, gdyz tam gdzie
mieszkam nie ma ASO Toyoty i o tym juz wczesniej pisalem w innym poscie)
Koszt generalki juz w dobrym ASO 2000 zl
-przebieg 170 tys. Wymiana 3 lozysk na walku w skrzyni i od razu sprzeglo,
gumki w tylnym zawieszeniu, regulacja zaworow, dolny uszczelniacz rozrzadu (juz drugi raz
od wymiany rozszadu), swiece
Koszt w ASO 1300 zl
Dlaczego uwazam ze zamienniki nie sa warte swoich pieniedzy?
Na samym poczatku gdy kupilem auto wymienilem rozrzad (zamiennik).
Od tamtej pory juz 2 razy w ASO byl uszczelniany ( raz z gory i raz z dolu) oraz wymieniany byl
napinacz czy cos takiego. Srednoi co 25 tys cos tam sie z nim dzialo. W tej chwili juz prawie nic
z tego rozrzadu (zamiennika) nie zostalo. Wychodzi na to ze 2 razy wymienilem rozrzad i kosztowal
mnie duzo wiecej niz orginalny
Moj znajomy ktory ma taka sama caroline cigle uzywa zamiennikow i np klocki wymienia srednio
co 30tys. Ja mam orginalne i jakos prawie w ogole sie nie zuzywaja a jezdze duzo wiecej od niego.
Filtr oleju orginalny, jak go przetniesz na pol to widac, ze to jest prawdziwy filtr a nie jakis papier
z wata, tak jakto jest w zamiennikach. W ASO mozna poprosic zademonstruja. Filtr orginalny jest
chyba tylko 20 zl drozszy. Filtr powietrza mozna dawac zamienniki bo niczym sie nie roznia.
Swiece tez z ASO sa najlepsze, raz mialem BOSHA to po 6 tys je wywalilem.
Odkad znalazlem dobry serwis zagladam tam tylko na przeglady w ramach wymiany oleju i filtrow.
Z moich doswiadczen nauczylem sie, ze bardzo wazna jest kontrola swiec i kabli wysokiego napiecia.
Generalke silnika robilem wlasnie przez kable. Jeden kabel swirowal powyzej 3 tys obrotow.
Na wlnych obrotach wszystko bylo ok. Mechaniory od razu dali diagnoze tlumiki albo katalizator.
Powymieniali (katalizatora nie pozwolilem), a kabelek nadal nie dzialal. I tak wlasnie wtedy popsulem
sobie silnik.
Toyota w porownaniu do inych aut jest naprawde malo awaryjna, elktronika jest praktycznie
bezawaryjna, a przez to koszty utrzamania duzo duzo nizsze. Do audi czy golfa to nawet zamienniki
sa cholernie drogie, a elektronika psuje sie tam na okraglo.