Witam po raz pierwszy jako świeży właściciel toya

Kupiłem sobie niedawno CorolkęWagon 1.6 XLi z 96r.(E10 z japonii) - przebieg 195000 i zacząłem z uwagą wsłuchiwać sięw odgłosy mojego autka. Trochę"świerszczył".
Potem zająłem sięjego usprawnianiem bo dowiedziałem się, że przy 200 000 warto zrobić rozrząd.
Na pierwszy ogień poszły:
Rozrząd
Paski do wspomagania i alternatora
Wymiana oleju
Filtry oleju i paliwa (powietrza nie bo mi zły sprzedali

)
Świece
Pojeździłem trochę(za 250 PLN ) i uzyskałem "zasięg" ok 500 km - który trochęmnie zmartwił - wyszło ok 12l/100km
potem go zagazowałem i właśnie gazownik mnie poinformował, że jestem "szczęśliwym" posiadaczem trupa lambdy w swoim autku i stąd może być większe spalanie.
Podregulował gaz w jakimś zakresie pracy i stwierdził, żebym zrobił tęlambdęi pojeździł nim trochę
Pojeździłem - na zbiorniku gazu (35l) przejechałem jakieś ...230 km :(
Z całej opowieści rodzi siępytanie - cyz rzeczywiście martwa lambda może przyspożyć takiego spalania? Dla mnie autobusy są oszczędniejsze

- a może macie drodzy Forumowicze jakieś pomysły co jeszcze mogłoby powodować takie duże zużycie paliwa?
liczęna podpowiedzi

.
PS
Lambdękupiłem w JC - symbol kat. L6U031 - walker z 4 przewodami i "flanszą" - nie jestem pewien czy dobra ale tak mnie zapewnił znajomy mechanik - czy to właściwy zamiennik? (cena oryginalnej to 840 PLN)