Sprawa rozwiązana, po kilku godzinnej walce wspólnie z Robertem - Jeszcze raz dzięki

Jak to zwykle bywa, przyczyn bywa kilka:
1- przepustnica lekko się przycinała, po gwałtownym puszczeniu, zderzak nie dotykał nawet sruby regulującej...
2- walka z korokowcem - jego regulacja na początku nie przynosiła efektu.
3- błąd 41 ( dzięki Marcinm za zdalny opis błędu - czyli tps)
Tps - zamieniony z innej przepustnicy - obroty się ustabilizowały, jednak przekraczały 1600obr.
4- coś syczało... po kilku min. okazało się, że gdzieś jest nie szczelność między wspornikiem, przepustnica, a samym kolektorem.( nie wiemy, czy syczało wczesniej - rozbieraliśmy przepustnicę kilka razy). Po uszczelnieniu, silnik zaczął pracować prawie normalnie około 1000obr.
5- regulacja obrotów krokowcem i sukces

przejechane na benzynie 30 km i wszystko wygląda, że zmaltretowana cari, jeszcze po hula.
Podsumowując.. pan gazownik miał nie złą fantazję... tps-a rozpierdaczył, krokowca rozregulował..
Przepustnicą coś nawywijał.. a gdy nie dał, sobie z tym wszystkim rady - kazał "wyczyścić przepustnice"... Omijajcie pseudo fachoFcUF
