Auto zostało sprowadzone jakieś 10 lat temu z Niemiec (dlatego sądzę, że też ma gaźnik na rynek niemiecki). Dodatkowo facet od którego kupiłe w zeszłym roku auto w Polsce chyba za bardzo nie dbał o ten samochód.
Próbowałem już dokonywac regulacji zgodnie z informacjami ze skanów od GLADIATORA i teraz co osiągnąłem:
- ecomizer działa ok (zapala sie dopiero przy porządnie wciśnietym pedale gazu)
- na wolnych obrotach działa już w porządku
Nie ma jednak u mnie w gaźniku śruby regulacyjnej mieszanki biegu jałowego !!! - w tym miejscu wbity jest jakiś trzpień, a po wyciągnięciu go zostaje tylko otwór - nie wiem czy nie jest toprzeróbka jakiegoś pseudo-fachowca.
To tyle - nie wiem jeszcze jak zużycie paliwa
Teraz ciekawostka:
z kolektora na silniku wychodzi metalowa rurka, która następnie łączy sięz gumową i jest podpieta do gaźnika. W tym gumowym łączniku znalazłem korek od butelki do wina

, który zatykał całkowicie tą rurkę. Wyciągnąłem go, ale okazało sięże samochód zaczął sie dławić w czasie jazdy. Więc wcisnąłem go z powrotem. Ale samochód dalej siędławi (to dławienie występuje jednak przez kilka chwil i nigdy nie wiadomo kiedy sięzdarzy - z reguły występuje przy gorącym silniku). Nie wiem kto i wjakim celu zatkał ten przewód gumowy i za co on odpowiada. Spróbujęjeszcze raz go odkorkować i zobacze co z tym dławieniem.
Auto pomimo wszystkiego dalej kopci (umówiłem sie ze znajomym na przyszły tydzień na sprawdzenie kompresji - może to coś z silnikiem).
Powoli zaczynam rozglądac sięza jakimś autem używanym z Niemiec - bo przy tym zaczynam podejrzanie szybko siwieć.