340-350 stopni to temp. samozaplonu benzyny ,czyli benzyna o tej temp. zapala sie samoistnie.(temp. zaplonu to ok -50 stopni)
Tu raczej chodzi o mozliwosc zapalenia sie oparow benzyny przy zaistnieniu dodatkowego zrodla zaplonu - iskra ,plomien.
Juz przy temp. benzyny 50-60 stopni (olej 80-90 stopni) wytwarzaja sie opary o odpow. stezeniu (DGW = 0,76% - GGW = 7%) umozliwiajace jej zaplon.
Co do testu z papierosem.
Niedawno mierzylem temp. zaru papierosa - "w stanie spoczynku" ok 400 stopni a podczas zaciagania ponad 800 stopni

Jasne ,ze szybko zanurzony w benzynie palacy sie papieros
moze nie zdazyc zapalic oparow i zgasnie po zanurzeniu w benzynie ,ale ..... wolalbym nie ryzykowac :-\
PS
doszukalem sie paru ciekawostek zwiazanych z tematem :
" Temperatura zapłonu i samozapłonu nie zawsze dokładnie określa łatwopalność substancji. Badania wykazały, że eter (temp. samozapł. 140°C) nie zapala się od iskier stalowych w przeciwieństwie do wodoru, mimo że posiada on temp. samozapł. czterokrotnie wyższą (580°C). "
" Benzyna i toluen, to płyny silnie wybuchowe. .....Benzyna oraz toluen eksplodują od małej iskry stalowej już przy stężeniu par ~2%. To dowód jak mała energia potrzebna jest aby stworzyć "benzynową bombę". "