To cytat z pewnego forum - porada jak zamontować wtryski bez zdjęcia kolektora dolotowego :evil: :evil:
X: Czy istnieje przyrząd do montażu dysz w kolektor ssący ,bez demontażu kolektora (mam na myśli wióry i opiłki z gwintowania)
A: witam
spryt i szczęście a poważnie to kombinowac można ze smarem lub środkiem używanym przy montazu opon ale najpewniej to zdjąc kolektor
i bezpiecznie i jaka satysfakcja
B: Praktycznie "zawsze" tak postępujęale ,znam kolegów którzy nie demontują kolektorów i szczycą siętym ,żęsekwencja zajmuje im cztery godziny.
Myślałem że jest jakiś sposób na tą operacjęlub nie chcą zdradzić tajemicy.
C: Wiertło pokrywasz smarem i wiercisz. Później gwintownik też smarujesz smarem. Ale tajemnica tkwi w odpalaniu auta. Najlepiej odpalić na wćiśniętym gazie i przytrzymać na obrotach. Jak narazie sposób działa i nie było żadnych problemów.
D: a czy przy normalnym odpalaniu coś sie działo niedobrego ?
silnik potrzebuje kilku sekund od startu do wysokich i jak ma zostac syf między tłokiem a cylindrem to i tak tam jest przed osiągnięciem wysokich
mysle że są to czary mary z tymi wysokimi ale skoro tak jest
C: Głównie chodzi o to żeby ten syf co trzafi do kolektora jak najszybciej wyleciał. Jak narazie sposób sięsprawdza.
:aduh :aduh :aduh :aduh
i jak tu zostawić auto u gazownika