Zaczynam lać wodę, bo mnie borygo wykończy. Podjechałem do mechanika, popatrzył obejrzał, pokiwał główą - wszędzie sucho. I teraz pytam Was - gdzie jest moje borygo!!??
Witaj,
U mnie płynu także ubywało , wystaczyło tylko że, w zbiorniczku wyrównawczym spadło poniżej minimum a temperatura silnika szybko rosła. Okazało się, że lało sie z jakiegoś dekielka z pod pompy wodnej. Zrobili mi to ale zauważam, że dalej ubywa, co prawda nie tak szybko ale jednak. Nigdzie nie widać mozliwych wycieków ale płynu mniej. Kiedys czytałem że u toyot to częsty przypadek. Też wykończyło mnie dolewanie płynu i lałem wodędestylowaną.... Ale własnie idzie zima i ujemne temperatury a u mnie w układzie chłodzenia woda z płynem 50/50 i nie wiem co z tym począc teraz jak sprawić aby ten płyn był dalej niezamarzalny ???
Nie chcęwymieniać całego płynu, myslęo wlewaniu koncentratu tylko jak to zrobić i w jakiej ilości ? wystarczy tylko wymienić płyn na koncentrat w zbiorniczku wyrównawczym a układ chłodzenia dalej sobie poradzi sam, czyli go rozprowadzi i wymiesza?. A może należy jednak upuscić jakoś płynu z chłodnicy i uzupełnić koncentratem? Pomóżcie proszębo nie wiem jak to ugryźć a zima tuż tuż...
Ps. A może w silnikach z instalacją LPG to normalne, że ubywa trochę?
Pozdrawiam
Maciek