Witam
Mam kilka pytań dotyczących brania oleju w Carinie.
Carina E 1.6LB, 1995, obecny przebieg 158 kkm.
Wymiana przy przebiegu niecałych 154 kkm. Olej Mobil S (półsynetyk 10W40). Załóżmy, że przy wymianie było zalane do maximum.
Do chwili obecnej dolałem 0,5 l i oczywiście się na tym nie skończy, bo już teraz na miarce jest tylko 1/4 powyżej minimum. Wycieków nie widać. Obawiam się, że zjawisko będzie się nasilać. Jestem trochę zszokowany. Jeździłem dotychczas polonezem na gazie z podobnym przebiegiem i mineralnego Castrola od wymiany do wymiany dolewałem maksymalnie 0,5 l. Natomiast mój brat w holenderskiej Xantii (fabryczny gaz) z przebiegiem ponad 300 kkm na półsyntetyku od wymiany do wymiany nie musi nic dolewać.
--------------------------------------------
1. Czy mogą to być zapieczone pierścienie?
2. Jeśli tak, to czy jest prosty sposób na zdiagnozowanie tej usterki? Nie wiem, słabsze sprężanie, czy coś takiego?
3. Czy bardziej prawdopodobne jest uszkodzenie uszczelniaczy na zaworach?
4. Czy objawem uszkodzonych uszczelniaczy zawsze musi być błękitno-biały dym z wydechu gdy uruchamia się zimny silnik, bo u mnie takiego objawu nie ma?
5. Czy zmiana na inny półsyntetyk (Valvoline Racing 10W60, Valvoline MaxLife 10W40) może pomóc, bo w sumie MaxLife ma przynajmniej teoretycznie takie same oznaczenia jak Mobil (10W40)?
-------------------------------------------------
Za wszystkie odpowiedzi z góry wielkie dzięki
Pozdrawiam