Prosze Was o pomoc bo juz sama zaczynam sięgubić. :chmmm Moje autko "chodziło" bardzo cichutko o gdy stałam na światłach czasami zastanawiałam sięczy silnik mi nie zgasł poniewaz miał tak cicho chodził na wolnych obrotach. Jakos od końca lipca słychać go było coraz bardziej a podczas stania na światłach nie zwalniał obrotów. Po jakimś czasie okazało sięże jest dziura w środkowiej rurze wydaechowej. Została ona zaspawana i jest gicior z tyłu. Natomiast mam wrazenie ze z obrotami nic nie jest lepiej. Byłam w warsztacie, pan posprawdzał wszystkie rurki przy silniku i jedna była troszke poluzowana. Obroty rzeczywiście sie zmniejszyły ale nie jest juz tak jak było. Nie daje mi to spokoju. Co wiecej miałam zmienianą sonde lambda . Powinno to porawic sytuacje lecz dla mnie nic nie jest lepiej. Nie mam obrotomierza ale sprawdzono mi w warsztacie i wolne obroty to 750. podobno ok, Ja sie na tym nie znam niestety i czuje sie zagubiona w tym świecie samochodowym. Wybaczcie mi nieprofesjonalny język, tłumacze jak potrafię.
Dzięki wielkie z góry za pomoc.
Mam starletke 1995, 1,3