Autor Wątek: CARI Zdechła!  (Przeczytany 8006 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Października 2005, 22:17:55 »
Jutro od rana zacznędobierać siędo pompy, zagazowana nie jest, a alarm działa normalnie. Może Pan_Człowiek napisałby o co chodzi z tym odcięciem paliwa, gdyż jak narazie to taka zabawa w kotka i myszkęz jego strony ... Pozostałym bardzo dziekujęza porady, od jutra zaczynam szukać i na bieżąco będęinformował o postępach  :D

Jedi

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Października 2005, 22:23:00 »
W skrócie ja odpowiem :

Niektóre alarmy oprócz funkcji informacyjnej (wycie) mają funkcjęzabezpieczania auta przed uruchomieniem w momencie uzbrajania. Jeśli masz taki alarm, to możliwe, że jak zjechałeś z krawężnika np jakiś kabelek sięodpiął i uzbroił obwód odcinajacy dopływ paliwa.

Offline Deeno

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 522
  • Płeć: Mężczyzna
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Października 2005, 22:23:35 »
Cytat: Pan_Człowiek
Cytat: Deeno


A z tego co ja wiem to nie ma.

To źle wiesz  :wink:


No to jak wiesz to powiedz gdzie.

W swoim stwierdzeniu nie jestem osamotniony:
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=6076
Przykumaj te kocie ruchy - coco jumbo i do przodu.
Carina E + Nissan Micra K11 (Balbinka)
Moja Carina E - wykres z hamowni

sito

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Października 2005, 22:43:51 »
sprawdż prąd miałem to samo i okazała się cewka oby to nie to  tanie nie jest:(

jaca11

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #19 dnia: 01 Listopada 2005, 00:42:29 »
Witam, moj pierwszy post po dosc dlugim czytaniu:)

Ja ze swoja carina mialem juz chyba wszystkie mozliwe przygody i  podobna jak Twoja tez byla, padlo cos blizej mi nieznanego ale mechanik twierdzi ze byla za slaba iskra na swiecy ( iskra byla ale marna jakas )

k r z y s i e k

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #20 dnia: 01 Listopada 2005, 08:08:49 »
Cytat: qnaro
Może Pan_Człowiek napisałby o co chodzi z tym odcięciem paliwa, gdyż jak narazie to taka zabawa w kotka i myszkęz jego strony


Chyba od niego nie wiele sie dowiesz, z tego co pisał w którymś z wątków nie dość że nie jest użytkownikiem Cariny  to nawet nie ma prawa jazdy bo przecież od 18 lat teraz dają. Nie pisał bym o tym bo nie chce niekogo dyskryminować ani urazic ale niech to forum pozostanie na odpowiednim poziomie. qnaro ma problem i z jego punktu widzenia nie jest wcale śmiesznie.
krzysiek

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Listopada 2005, 09:54:20 »
Cytuj (zaznaczone)
To źle wiesz


Nigdy nie widziałem i nie słyszałem o czymś takim w carinie E.Jak sie chwalisz,to chwal do konca i powiedz co wiesz na ten temat.

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Listopada 2005, 11:07:44 »
A więc stosując sie do zaleceń Kolegów, sprawdziłem pobór prądu na pompie paliwa, o ile można coś takiego sprawdzić zwykłym miernikiem cęgowym ,(niestety moja wiedza w zakresie sprawdzania poborów prądu w samochodach, na prądzie stałym = zero  ) i po włączeniu zapłonu jak i po "zakręceniu" rozrusznikiem, wartość 0,00 sięnie zmienia. Sprawdziłem wszystkie kabelki biegnące do pompy i na żadnym z nich żadnego poboru nie zauważyłem. Zauważyłem też że po próbach uruchomienia silnika, dziwnie sięzaczyna zachowywać alarm. Na komendęzamknięcia drzwi nie reaguje (automatyczne zamykanie drzwi po przekręceniu kluczyka w stacyjce, dzieła normalnie) albo reaguje za którymś tam razem, ale najczęściej trzeba iść po drugiego pilota i użyć drugiego , po czym ten "standardowy" zaczyna działać znów normalnie. Do czasu kolejnej próby uruchomienia silnika po której znów alarm ma dziwną "zawiechę". Może to zbieg okoliczności, ale coś takiego zaobserwowałem. A może po przejechaniu 24kkm (mam ja od roku i 2 msc) czas na pierwszą awarię?  :D   Jutro ma przyjechać elektryk i oblukać sprawę, napewno zdam relacjęz tego co zrobił, jednakże wyjeżdżam na delegacjęi odezwęsiędopiero w piątek lub sobotę. Pozdrawiam wszystkich!

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Listopada 2005, 11:10:02 »
Ciekawe czy usterkędałoby radęzdiagnozować poprzez założenie mostka w złączu diagnostycznym bez odpalania silnika? Z tego co czytałem to raczej nie, ale może jest jakaś opcja diagnostyki bez uruchamiania silnika?

k r z y s i e k

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Listopada 2005, 11:32:16 »
Cytat: qnaro
Ciekawe czy usterkędałoby radęzdiagnozować poprzez założenie mostka w złączu diagnostycznym bez odpalania silnika? Z tego co czytałem to raczej nie, ale może jest jakaś opcja diagnostyki bez uruchamiania silnika?


Może spróbuj zresetować alarm, jezeli samochód miał orginalny alarm to jest pewien przełącznik którym to sie robi
Musisz zanurkować tam gdzie normalnie kierowca trzyma nogi   :D  i po odwróceniu głowy w lewo w okolicach słupka i nadkola szukaj takiego małego guziczka. W kazdym razie już nie pamiętam ale chyba trzeba przekręcić kluczyk i dopiero go nacisnąć alarm szczeknie i wyjm kluczyk i spróbuj jak działa i potem czy sie coś zmieniło z odpalaniem
krzysiek

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Listopada 2005, 14:32:15 »
Zanurkowałem , znalazłem za osłoną kabli pod bezpiecznikami, małą czarną skrzyneczkędo której dochodza przewody od alarmu, jednakże jest tam tylko jakiś potencjometr i dioda. Przycisku brak. Pewnie nie jest oryginalny.

k r z y s i e k

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Listopada 2005, 15:23:21 »
Cytat: qnaro
Zanurkowałem , znalazłem za osłoną kabli pod bezpiecznikami, małą czarną skrzyneczkędo której dochodza przewody od alarmu, jednakże jest tam tylko jakiś potencjometr i dioda. Przycisku brak. Pewnie nie jest oryginalny.


Zgadza sie tam jest centralka alarmu ale sam przycisk powinien być osobno. Nie ta, szukaj, nie pod deską ale raczej na lewej ścianie samochodu, moze gdzieś jest schowany za jakiś plastik lub tapicerkępo lewej stronie.
Taka była technologia montażu alarmów u dealerów toyoty. Kiedyś facet w serwisie mi namacał ten guzik nawet nie wsiadając do samochodu. kucnął w progu wsadził prawą ręką pogmerał i już. nawet nie wiedziałem co zrobił.
Krzysiek

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #27 dnia: 01 Listopada 2005, 15:29:45 »
Ok, będędalej penetrował  :D

Pan_CzÂłowiek

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #28 dnia: 01 Listopada 2005, 19:30:49 »
Cytat: k r z y s i e k


Chyba od niego nie wiele sie dowiesz, z tego co pisał w którymś z wątków nie dość że nie jest użytkownikiem Cariny  to nawet nie ma prawa jazdy bo przecież od 18 lat teraz dają. Nie pisał bym o tym bo nie chce niekogo dyskryminować ani urazic ale niech to forum pozostanie na odpowiednim poziomie. qnaro ma problem i z jego punktu widzenia nie jest wcale śmiesznie.
krzysiek


Wiem pomyliłem się, sprawdziłem w książce i rzeczywiście nie ma takiego czujnika, za co pszepraszam qnaro i deena.
I co to ma do rzeczy, że nie jestem pełnoletni , nie mam prawa jazdy, nie mam cariny. Nie tylko ja jej nie mam na ym forum  :?:    :?  I nie kwestionuj mojej wiedzy skoro nawet mnie nie znasz!

Spro-ket

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #29 dnia: 01 Listopada 2005, 20:28:43 »
Cytat: Pan_Człowiek
I co to ma do rzeczy, że nie jestem pełnoletni , nie mam prawa jazdy, nie mam cariny. Nie tylko ja jej nie mam na ym forum

Wg mnie troszkęma    :roll:
Nie powinieneś (myląco) umieszczać w swoim profilu marki pojazdu (przez domysł tej którą użytkujesz).
np bbartek22 nie wstydzi sięswojego wieku i wprowadził uczciwie , że nie posiada pojazdu.
Nikt nie zabroniłby Ci wpisać tutaj zdania np. :
"wg mnie ..."    lub   "skonsultowałem z użytkownikiem tego modelu ..."

Pozdro ... i sory za OT


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl