Autor Wątek: CARI Zdechła!  (Przeczytany 8023 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #30 dnia: 01 Listopada 2005, 20:29:59 »
Po dłuższej nieobecności na forum wróciłem i widzęże musże zacząć od spraw nieprzyjemnych :(


Cytat: Pan_Człowiek

Wiem pomyliłem się, sprawdziłem w książce i rzeczywiście nie ma takiego czujnika, za co pszepraszam qnaro i deena.


Chwała Ci za to, że umiesz publicznie przepraszać.    :live  


Cytuj (zaznaczone)

I co to ma do rzeczy, że nie jestem pełnoletni , nie mam prawa jazdy, nie mam cariny. Nie tylko ja jej nie mam na ym forum  :?:    :?  


Zapewne nie tylko Ty. Akurat tutaj ani wiek, ani posiadanie Cariny wiek nie mają nic do rzeczy. Krzysiek deczko sięzagalopował.   :aangry  
Jednakowoż Twoje odpowiedzi były w tonie jakbyś wiedział na 100%, że taki wyłącznik jest (szczególnie ta druga nie była zbyt miła), więc nie dziw się, że Krzyśka poniosło. Ja również zagotowałem w pierwszym momencie jak zobaczyłem taki tekst.


Cytuj (zaznaczone)
I nie kwestionuj mojej wiedzy skoro nawet mnie nie znasz!


Poczytaj swoje wypowiedzi. Sam dajesz podstawęaby kwestionować Twoją wiedzęna temat Cariny :(
Może zrób tak jak ja: jak czegoś nie jestem pewien na 100% to albo sięw ogóle nie odzywam, albo piszę"być może", "nie wiem na pewno", "chyba" itp. od razu zaznaczając swoją nie do końca znajomość tematu.
Kończymy ten off-topic i proszęsiętrzymać tematu.
Jednocześnie Ty i Krzysiek macie w tym momencie moje pierwsze "ustne" ostrzeżenie. Jeżeli któryś z Was wróci do tej sprawy - dostaje regulaminowy tuning nicka.
Tyle tytułem porządków. Możecie siępokłócić albo pogodzić (co raczej będzie lepsze) na priv.
Sprawa zamknięta.
Perzan.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

janmor

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #31 dnia: 01 Listopada 2005, 20:32:24 »
Panowie to jest dzial techniczny i wszelkie niedomówienia,niejasności prosze na priva   :evil:  

Wiec wracamy do tematu ok   :idea:

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #32 dnia: 01 Listopada 2005, 20:41:23 »
qnaro, nie napisałeś co z iskrą ? Jest w ogóle ? Jaka ? Czerwona czy niebieska ?
Wykręć świecę, włóż do fajki, obudową świecy dotknij do masy i niech ktoś Ci zakręci rozrusznikiem. Pisałeś, że zapachniało benzyną więc raczej układ zasilania można przyjąć za sprawny.
Zacznij od najprostszej rzeczy czyli iskry. Przy takim nagłym zdarzeniu raczej obstawiałbym właśnie układ elektryczny.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #33 dnia: 01 Listopada 2005, 23:14:27 »
No i po ogólnej penetracji, niestety nie znalazłem tego przełącznika...  :cry:   Bardzo sięstarałem, ale albo panowie z Toyoty byli sprytniejsi, albo go u mnie po prostu nie ma. Może alarm nie jest oryginalny? Za klapką przykrywającą bezpieczniki pod kierownicą z lewej strony, znalazłem przełącznik, ale to taka wajcha po przełączeniu której dioda od alarmu przestaje migać, i świeci ciągłym światłem. Alarm wtedy sięnie zazbraja, ale central działa. Niestety jutro delegacja i nie będęprzy elektryku, ale mam nadziejęże ojciec dopilnuje wszystkiego i zda relacje co kolo znalazł.

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #34 dnia: 06 Listopada 2005, 23:43:09 »
A więc pan elektryk siępojawił , oblukał sprawęi stwierdził że niestety ma bardzo mało czasu, a do tego była już 18:00 więc niewoiele widział. Doszedł do wniosku że winny jest jakiś czerwony kabelek na którym to niby ma siępojawić napięcie w momencie przekręcenia kluczyka a napięcia na nim brak. Kabelek jest umieszczony na złączu na kopułce rozdzielacza zapłonu i jest tam w towarzystwie kilku innych kabelków  :?  Gość przyjdzie jeszcze w poniedziałek, niby o bardziej odpowiedniej porze i ma oblukać temat dokładnie. W każdym razie doszedłem sam wczoraj do tego że pompa paliwa działa i podaje paliwko na wtryski. Ciekawe za co odpowiada kabelek o którym mówił elektryk.  :?:     Tutaj jest fotka tego kabelka      http://img109.imagevenue.com/img.php?loc=loc146&image=6ce_DSC00057.JPG

qnaro

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #35 dnia: 06 Listopada 2005, 23:46:54 »
Temat iskry zgłębięjutro. Po dzisiejszym dyżurze mam totalnie wymieszane w tyłku... :?

Przemas2.0

  • Gość
CARI Zdech³a!
« Odpowiedź #36 dnia: 14 Listopada 2005, 13:58:30 »
Witam,

Ja miałem podobny problem ze swoim sprzętem,
Odpaliłem ja z rana pochodziła 30sek i zgasła.
Okazało sie ze gumowa rura która idzie od przepływomierza do silnika krokowego i przpustnicy ma mała dzirkęi łapie lewe powietrze i komputer nie podaje benzyny. Ty jak zjeżdzaleś z kraweżnika mogło sie coś poluzować.
Sprawdż to bo na 90% to może byc przyczyna
Ahha ja mam Carine II 2.0 Gli wiec powinno byc tak samo.

Pozdro :D

qnaro

  • Gość
Odp: CARI Zdechła!
« Odpowiedź #37 dnia: 31 Stycznia 2006, 21:22:53 »
A więc, WITAM NA NOWYM (WRESZCIE!!!!!!)  forum! Co do zdechnięcia carinki-okazało się iż iskierka jest baaaardzo licha, a więc elektryk wymontował aparat zapłonowy, dał namiar na elektronika (notabene BARDZO dobrego) i kazał jechać, coby usterkę ostatecznie zdiagnozował. No i wypadło na cewkę zapłonową.Koszt - 150 zeta z zamontowaniem, sęk tylko w tym że to włoska podróba  :x   No ale mam nadzieję że jakiś czas "pochodzi" .Cewa która padła była ofkoz oryginalna, wyglądała jak NÓWKA! A miała 13 latek  :-D
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2006, 21:28:57 wysłana przez janmor »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl