Chryste Panie!człowieku z czym masz problem?z samochodem czy ze zrozumieniem tekstu?mylisz czas gwarancji z warunkami jej utrzymania.gwarancję masz na 3 lata lub 100 tys km.masz 63 tys mijają trzy lata.po gwarancji.masz 100 tys i auto 2 tygodnie.po gwarancji.teraz przeglądy.producent czyli gwarant coś tam ryzykuje dając gwarancję.wiec pod pozorem kontroli samochodu chce porę groszy wyciągnąć od pacjenta.nazywa się to przegląd.żeby to nie był jednorazowy strzał,wymaga aby wpadać do niego co 15 tys km(ciekawe dlaczego inni mogą co 30 tys).ale jak nie przyjedziesz to będzie w plecy.więc wymyślili sobie okres jednego roku.zrobiłeś 15 tys w jeden dzień.na przegląd!zrobiłeś 10 km w 365 dni na przegląd marsz!w czym problem,ponownie pytam?.jak nie pojedziesz to...możesz stracić gwarancję.a pojechać musisz jak będziesz miał 15 tys.ale nikt o zdrowych zmysłach nie odmówi ci płatnego przeglądu.bo pieniądze za przegląd zwija ASo,a za naprawy gwarancyjne płaci Toyota.zresztą kasę za naprawy dostaje też....ASO.ale jeśli coś ci się sypnie,a nie masz przeglądu to najprawdopodobniej będziesz w plecy.i tak jest w twoim przypadku.