Sprawa z 15W40 jest taka, że przez lata był to najpopularniejszy olej, wszędzie stosowany, w zasadzie mineralny, dobrej firmy ma doskonałe właściwości smarujące i myjące klasy jakościowej SJ, nie ustępuje pod tym względem syntetykom, ale ma inne minusy, takie jak: szybciej traci swoje właściwości smarne przede wszytkim po rozcieńczeniu z paliwem, mniej wytrzymały na ekstremalnie wysokie temperatury, szybciej się starzeje. No i problem to zima przy -15 ciężko kręci się rozrusznikiem.
W naszym klimacie wystarczający jest 5W40 czy 5W30 (oszczędnościowy) mniej lepki w 100 stopniach stawia mniejsze opory.
Co do smarowania "od razu" to jest to chyba jakieś nieporozumienie:
Po pierwsze łańcuszek rozrządu nie jest smarowany ciśnieniowo, więc jak ktoś rozbierał jakikolwiek silnik wie że olej tak łatwo nie spływa i zawsze na tych elementach jest więc o pracy bez oleju raczej nie ma mowy podczas rozruchu.
Po drugie to samo w zasadzie dotyczy turbosprężarki przy starcie silnika 1-3 sekund jak nie ma jeszcze ciśnienia oleju to i tak sprężarka nie jest obciążona
i jej obroty są niewielkie (chyba że ktoś nie wie jak z samochodu się korzysta i wciska gaz na pełne obroty zaraz po uruchomieniu, no ale to sory

) olej, który znajduje się na łożyskach tej sprężarki wystarczy do jej smarowania w fazie rozruchu. (warsztaty które regenerują turbiny zalecają olej o większej lepkości do jej prawidłowego funkcjonowania 15w40). I jako przykłady rzeczywiste mamy samochody służbowe które mają przebiegi czasem po 400tyś i dalej jeżdżą bez problemów na olejach mineralnych, tylko że jak kto dba tak ma.
Klasa lepkości jaką zależy stosować jest związana z konstrukcją silnika, tolerancje pasowania poszczególnych części. Jeśli do Toyoty sprzedawanej w europie zaleca się 5W30 ta taka wartość jest laboratoryjnie przebadana, przetestowana i tylko w szczególnych warunkach należy sięgać po inną klasę lepkości. (jeździłem na oleju 10W40, 5W50 silnik 1.4 d4d teraz mam 5w30 i silnik zdecydowanie lepiej pracuje)
Na rynek japoński i amerykański mogą być wytwarzane silniki w innej tolerancji i olej też będzie inny. Tolerancje mogą też być różne w zależności od rocznika czy serii. Na rynek europejski trafiały silniki z japonii (pierwsze wersje yarisów), francji i obecnie również polski.
Myślę że jeśli samochód jest eksploatowany w mieście i nie ma filtra cząstek stałych to rozszerzona klasa lepkości dla 5W30 jest 0W40, będzie w niższych temperaturach miał mniejszą lepkość i szybciej docierał do części silnika podczas rozruchu, jednocześnie będzie mniej tracił lepkość w wyższych temperaturach np. stanie w korku i lepiej chronił silnik. przy 100 stopniach ma porównywalną lepkość z 5W30.
Zasada jest jedna aby zawsze używać oleju dobrego producenta i klasy jakościowej nie gorszej jak przewiduje producent, a nasz silnik będzie cieszył się długim zdrowiem.
Koniec moich mądrości
