Moim zdaniem lepiej zmienić przed zimą i to na 0Wxx, bo zima to częste zimne, a nawet "mroźne" - starty. A to właśnie wtedy silnik najwięcej się zużywa, gdyż ma słabe smarowanie. A jak ktoś jeździ na oleju o lepkości 10Wxx no to przy minus 15-20 ten olej ma konsystencję miodu. Zanim się rozgrzeje, zanim pompa oleju przepchnie go do wałka rozrządu, to mija kilkadziesiąt sekund, podczas których góra silnika chodzi praktycznie na sucho.