Restartowales komuter wtrysku?
A analize spalin robiles? To moze cos pomoc.
Pozdr
Rozłączyłem na noc akumulator i podłączając go ponownie zapomniałem włączyć syreny alarmu z kluczyka.
Zauważyłem też krótko po tym ,że jeden z tylnych bębnów bardziej sięgrzeje od drugiego - w ramach dobrego imienia mechanik uregulował je ponownie.
Zbiegły się2 rzeczy w tym samym czasie i spalanie spadło do 8,5l po mieście, co przy poprzednich wynikach 10l jest niezłym wynikiem wg. mnie.
Czasami syrena alarmu ( ostatnie mroziki) zanim autko sięnagrzało, popiskiwała trochę, jakby wodęłapała.
Zobaczę 2 kolejne tankowania bez włączonej syreny alarmu i 1 z włączoną i porównam wyniki w spalaniu.
Czy jakieś zwarcie w alarmnie może powodować zwiększone zużycie paliwa?
Analizęspalin gdzie można wykonać najlepiej i najtaniej?
Na typowej stacji diagnostycznej,gdzie przeglądy techniczne sięrobi czy lepiej u gazownika dobrego?
Zauważyłem też, że od ostatniej wymiany płynu chłodzącego ( rok temu ) autko dłużej sięnagrzewa ( 3-4 km , zanim wskazówka dojdzie do połowy, ciepłe powietrz po 2-3km).
Jak był oryginalny czerwony płyn toyotowy było lepiej.
Teraz mechanik wlał shella z beczki.
Jak jest ciepło - częściej sięwentylator załącza niż na poprzednim płynie.
Czyżby syfiasty płyn i powinienenm szybko go zmienić?