Lifeson, wybacz, ale ja na Twoim miejscu nie radziłbym źle koledze

W naszym kraju był już uturbiany pewien VVTI i efekty były... hmmm... yyy... niewspólmierne do kosztów.
Salami, przykro mi, ale nie wzmocnisz specjalnie tego silniczka. Turbo będzie dosc mocno ryzykowne, a od tego momentu auto będzie spędzać połowęswego zywota w warsztacie. O ile w przypadku starszych silniczków Toyotki taka modyfikacja przechodziła, o tyle w przypadku nowych jest raczej odradzana. Koszt w miaręfachowego założenia turbo zaczyna sięod 10.000 zł.
Co w takim razie zostaje? Zostają zmiany mechaniczne... chociaz raczej w tym silniczku nikt tego nie robił w naszym kraju.
Można by sięsilić na obróbke głowicy i zwiekszenie stopnia sprężania, na odelżenie koła zamachoweg, kolektory, wydech, stożek z power rurą, tylko czy warto? Przyrost kilku koni za kilka tysięcy złotych chyba nie jest dobrym interesem. Ze względu na nowy model auta i rozbudowaną elektronikę, swap na 1.6 czy też na 1.8 też nie będzie tani (choć zmiana silnika na vvti 192 KM to moim zdaniej jedyna sensowna modyfikacja w tym aucie).
Co moge polecić? Przy gruuuubym portfetu swapa na 1.8 (nie zapomnij o hamulcach i zawieszeniu), lub (najlepiej) zmień autko na mocniejsze
