Autor Wątek: prooblem z silnikiem 4E-FE  (Przeczytany 13715 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

folt

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Lutego 2006, 13:16:08 »
Witam wszystkich zainteresowanych tematem.

Rację ma Zyzolek, że jakość paliwa wpływa na pracę silnika, szczególnie na możliwość zanieczyszczenia się wtryskiwaczy, które wtedy nie dają wystarczającej dawki paliwa, żeby mieszanka była palna. Temat można opisać dokładniej, ale wrócę teraz do problemów z silnikiem, które ma PBK.
Odpowiadam na pytania. Moja Corolla ma przebieg ponad 140 tys. km i od 3 lat jest instalacja gazowa (ok. 70 tys. km na LPG). Problemy z gaśnięciem silnika przy dojeżdżaniu do świateł, gdy nie był jeszcze rozgrzany, miałem od około 2 lat i zawsze wiązałem to z kiepską jakością gazu, bo regulacje instalacji gazowej nie pomagały, a zatankowanie gazu na "firmowej" stacji jakby poprawiało sytuację. Poważnie zainteresowałem się pracą całego silnika, gdy podczas mrozów (-20 st, C i mniej) silnik normalnie zapalał na benzynie i natychmiast gasł. Trzeba było mu pomagać naciskając na pedał gazu, ale po krótkiej jeździe i puszczeniu pedału gazu też potrafił zgasnąć – oczywiście cały czas na benzynie. Można było winić za takie objawy kiepskiej jakości paliwo (miałem ok. pół baku benzyny tankowanej zazwyczaj na Orlenie). Lampka „check engine” nie zgłaszała oczywiście żadnego problemu. Wprowadzenie ECU (Engine Control Unit – Sterownik pracy silnika) w tryb wyświetlania kodu błędu też nie wykazało żadnego błędu – szybkie miganie lampki. Początkowo podejrzewałem czujnik temperatury, ale wskaźnik temperatury na desce rozdzielczej zachowywał się tak jak zawsze od momentu zakupu Corolli (4 lata), więc pomyślałem, że to chyba nie czujnik temperatury. Jeden raz, rano przy temperaturze -17 st C zmierzyłem jego oporność i wyniosła 7.7 kOhm. Wydaje się to za mało, bo w –20 powinno być pomiędzy 10 a 20 kOhm, ale przecież na desce rozdzielczej wskazania temperatury nie zmieniły mi się, więc pomyślałem, że nie można być zbyt dociekliwym i wnikać w takie odchyłki. Sprawdzałem wiele innych obwodów i układów, ale w tym momencie jest to nieistotne w opisywanym wątku. Opiszę tylko jak wykryłem niesprawność czujnika temperatury. Po pierwsze wykryłem że w jednej obudowie czujnika temperatury, który jest wkręcony do obudowy pompy wodnej są 2 termistory NTC. Jeden do wskazywania temperatury na desce rozdzielczej, a drugi do informowania ECU o temperaturze silnika. Złącze od czujnika temperatury ma 3 końcówki, z czego 2 dla termistora dla ECU, a trzecia końcówka łączy w stosunku do masy termistor wskaźnika temperatury na desce rozdzielczej. Niestety te termistory nie miały identycznych wskazań, bo w temp. –15 st. C ten pierwszy (od ECU) miał ok. 7.4 kOhm, a drugi ok. 4. Przełom w moich dociekaniach nastąpił, kiedy zamiast czujnika temperatury ECU wpiąłem potencjometr (tak naprawdę użyłem dekady rezystancyjnej, żeby wiedzieć jaką rezystancję mam ustawioną) i ustawiłem ok. 10 kOhm i zapaliłem silnik bez problemu na benzynie. W miarę jak silnik nagrzewał się jego obroty wzrastały powyżej 1400/min, a ja zmniejszałem rezystancję, żeby utrzymywać ok. 1200/min. Gdy silnik się całkowicie nagrzał, bo włączył się wentylator chłodnicy, ja miałem około 500 Ohm na dekadzie i wtedy silnik utrzymywał wolne obroty na poziomie 800/min. Zmierzyłem w tym momencie oporność termistora ECU i była ona ok. 200 Ohm, a jest to wartość za mała. Właściwie ta wartość oznacza dla ECU, że silnik jest w bardzo wysokiej temperaturze (ok. 120 st. C) i trzeba zmniejszyć dawkę paliwa, żeby go nie przegrzać. Można tu oczywiście powiedzieć, że ECU potrafi się „uczyć” i dostosuje się do zmian oporności czujnika temperatury, ale przy wyjmowaniu akumulatora pamięć ECU jest kasowana, więc po rannym podłączeniu naładowanego akumulatora wcale nie jest łatwiej uruchomić silnik.

Wracając do wątku czujnika temperatury, najłatwiej byłoby zamówić taki czujnik w ASO (252 zł i 2 dni czekania), ale nie miałem pewności jaki termistor (o jakiej charakterystyce) będzie akurat zatopiony w czujniku temperatury. Kupiłem (za 1.50 zł) termistor 2.2 kOhm i włączyłem go zamiast oryginalnego, ale starego czujnika nie wykręcałem. Nowy termistor jest w koszulce termokurczliwej i jest zamocowany do zewnętrznej części krócca, przez który wypompowywany jest płyn chłodniczy do małego obiegu chłodzenia. Dodatkowo dołączyłem szeregowo z termistorem potencjometr 470 Ohm i ustawiłem jego oporność doświadczalnie tak, żeby silnik pracował po nagrzaniu równo przy 700 obr/min (ECU utrzymuje je na poziomie 700/min, gdy pracuje w zamkniętej pętli sprzężenia zwrotnego). Silnik nie pracował jednak równo – wyraźnie wskazówka obrotomierza drgała w zakresie 650 – 750 obr/min. Próbowałem dociec dlaczego tak się dzieje. Sprawdziłem jak zachowują się wtryskiwacze benzyny na wolnych obrotach przy nagrzanym silniku. Otóż zdejmowałem kolejno złącza elektryczne od zasilania cewek wtryskiwaczy i zauważyłem w ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, że zdjęcie złącza z wtryskiwacza cylindra nr 4 nie wpływa wyczuwalnie na zmniejszenie się obrotów silnika! Identycznie z wtryskiwaczem 3-go cylindra! Dopiero po zdjęciu złącza wtryskiwacza 2-go cylindra silnik prawie przygasał, a w przypadku 1-go wtryskiwacza obroty wyczuwalnie się zmniejszały. Powtórzyłem wyłączanie wtryskiwaczy przy wyższych obrotach (>2000/min) i wtedy przy wyłączeniu każdego wtryskiwacza silnik pracował nierówno. Wniosek:  wtryskiwacze benzyny nie pracują jednakowo – są zatkane w różnym stopniu. Zatankowałem najlepszą benzynę na Statoil i wlałem dodatek do czyszczenia układu paliwowego (STP w białym opakowaniu) i zacząłem jazdę prawie wyłącznie na benzynie. Tankowałem również V-Power na Shell’u (notabene nie polecam tam tankowania gazu, bo sprzedają prawie czysty butan i chwalą się, że „gaz jest bardzie kaloryczny na mrozy”) i dodałem tym razem preparat STP do czyszczenia wtryskiwaczy w czarnym opakowaniu. Teraz obroty na biegu jałowym są stabilne, ale pozostaje jeszcze efekt nierównego wpływu wyłączania wtryskiwaczy na obroty biegu jałowego. Jestem ciekawy, czy dobra benzyna plus dodatki do czyszczenia wtryskiwaczy spowodują całkowite oczyszczenie się wtryskiwaczy.

Pozdrawiam wszystkich jeżdżących na Pb+LPG,

folt

P.S. #1
Miałem również problemy ze "strzelaniem gazu" do układu dolotowego - pomogło dokładne wyczyszczenie przewodów wysokiego napięcia.

P.S. #2
Problemy z nierówną pracą zniknęły, gdy wyregulowałem luzy zaworów wydechowych! Zawory w 2 cylindrach były podparte: luz = 0.00. Po zmianie 4 podkładek regulacyjnych (tak w tym silniku reguluje się luzy) na podkładki o odpowiedniej grubości i po zeszlifowaniu 4 kolejnych na wymaganą grubość, silnik zaczął pracować równo, przybyło mu mocy (jakby odpięto mi przyczepę od samochodu). Moja rada: SPRAWDZAĆ LUZY ZAWORÓW!!!
« Ostatnia zmiana: 14 Września 2006, 10:58:46 wysłana przez folt »

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Lutego 2006, 19:58:45 »
folt
dzięki za wyczerpująca odpowiedź
wszystko co opisałes zgadza sie z moim autem w 1000%
to tak jakbym ja opisywał usterki swego auta wszystko wyjałes mi z gardła

nawet strzelanie gazu tez miałem z nim problem ale u mnie obyło sie bez wymiany przewodów
poprostu dokładnie je poczysciłem z osadu zwłaszcza okolice fajek na złaczu świec i pomogło jak ręka odjął :)

ps. tez tankuje na schelu gaz i pb95
no i ostatnio zauwazyłem ze mi zjarał 13 l gazu

wiec przestawie sie na inny gaz zobaczymy czy zużycie spadnie


apropo twego auta
ile on ci pali tego gazu w miescie i poza w okresie zimowym i letnim?

folt

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Lutego 2006, 15:35:47 »
Witam,
Spalanie gazu mojej Corolli:
Lato, autostrada niemiecka (V=140 km/h) w granicach 9.2 - 9.5 l/100 km
Lato, spokojna jazda pozamiejska (V=100 km/h max) w granicach 7.6 - 8.2 l/100 km
Zima, spokojna jazda pozamiejska (V=100 km/h max) ok. 9.0  l/100 km
Lato, jazda miejska 12 - 14 l/100 km
Zima, jazda miejska 12 - 18 l/100 km

Vmax przy zasilaniu gazowym 160km/h (polska autostrada, lato)

Pozdrawiam,

folt

P.S.

Vmax zmieniła się do ponad 170 km/h po regulacji zaworów! Można byłoby przyjąć, że jeśli Vmax jest <170 km/h, to należy poważnie zastanowić się nad przyczyną tego stanu (oczywiście zakładam, że paliwo jest odpowiedniej jakości - zwłaszcza LPG).
« Ostatnia zmiana: 14 Września 2006, 11:04:27 wysłana przez folt »

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Lutego 2006, 21:57:03 »
Folt dzięki za odpowiedź 
 mój "durszlak" bardzo podobnie
ostatnio mi zjarał przy -18  14L LPG
sądziłem że jest coś nie tak i zaczałem robic maraton do gazowników celem ustawienia instalacji
ale za wiele to sie nie zdało więc chyba tak ma być

a jeszcze jedna sprawa jesli chodzi o jazde na benzynie
moj silnik na wolnych chodzi gładko bardzo równomiernie
ale jak podczas jazdy zmieniam bieg to miedzy 1000 a 1050 wyczuwam coś jakby turbodziure
tak jakby silnik przez sekunde zastanowił sie co ma robic

na gazie natomiast tego niema
   

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #19 dnia: 16 Lutego 2006, 18:48:09 »
Widze ze nakobinowałeś z tym silnikiem. Wywal tą strumienice, bo w tym miejscu może to miec fatalne skutki dla tego silnika. Zamiast tego wstaw zwykła rure. Świece denso dobrane w ASO. Wyczyść przepustnice i sprawdz jeszcze jedna rzecz. Od przepustnicy wychodzą takie dwie rurki. Nie pamietam teraz dokąłdnie w które miejsce ale chyba w okolice apartau zapłonowego. Zobacz czy koncówki tych przewodów ( te gómowe rureczki) są szczelne i scisle przylegaja. Czasem tantendy potrafi łapać powietrze i wtedy szale na przejsciowych obrotach. I koniecznie sprawdz rurke od przepustnicy do MAP sensora. Ona też potrafi sie przetrzeć szczególnie przy samym sensorze.
BMW E46 320d
Mini Cooper

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #20 dnia: 16 Lutego 2006, 22:36:26 »
sprawdzałem rurki i są ook to nie to

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Marca 2006, 00:26:28 »
TERAZ MRÓZ TROCHE ZELZAŁ A I JA W MIEDZY CZASIE BYŁEM NA REGULACJI GAZU BO MI JARAŁ DO 14 LITRÓW
teraz odpala od paliwa ale jak sie automatycznie przełacza na gaz i jest na luzie to odrazu zdycha i mam straszny problem zeby go spowrotem odpalic
problem znika w momencie pełnego rozgrzania silnika

ps. dzisiaj sprawdzałem przewody wysokiego napięcia i sa idealne pomierzyłem opornosc i brałem je na omomierz

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Marca 2006, 17:57:09 »
dzisiaj pojechałem do serwisu toyota
wyszedł kierownik serwisu odpalił przygazował i powiedział cytuje:
- do wymiany przewody wysokiego napięcia i od tego bym zaczął

hmmmmm
 mozna to tak  w minute zdjagnozowac?

Pigletto

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Marca 2006, 20:42:47 »
dzisiaj pojechałem do serwisu toyota
wyszedł kierownik serwisu odpalił przygazował i powiedział cytuje:
- do wymiany przewody wysokiego napięcia i od tego bym zaczął

hmmmmm
 mozna to tak  w minute zdjagnozowac?
E tam taka diagnoza... Jak dla mnie to z tej wypowiedzi, a zwłaszcza z jej końcówki, wynika że 'będziemy po kolei wymieniać a zaczniemy od przewodów' :D
W sumie nie wiem czy ktos bedzie w stanie wskazać że to 'TO' jest na 100% jest zepsute. W każdym razie chyba możesz się cieszyć że nie odesłali Cię od razu do gazowników.

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Marca 2006, 21:50:43 »
cholera
czyli nadal niewiem co
albo:
- czujnik temperatury silnika
- przewody WN
- swiece

przed chwila diagnozowałem czujnik temperatury i jest ok - przy zimnym silniku na benzynie na zwiekszone obroty jak go odłącze wyraznie spadają obroty i motor prawie zdycha

dzisiaj tez brałem przewody WN pod megaomomierz i nie maja zadnego przebicia a i pod pomiarem opornosci tez wzorcowo

świece zmieniałem jakieś 15 tys km temu i wstawiłem ngk ale nic to nie pomogło

wiec nadal niewiem

gegez

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #25 dnia: 11 Marca 2006, 16:54:40 »
Witam wszystkich,
   miałem identyczny problem z Corollą 4EFE (98) na Benzynie/LPG. Okazało się, że miałem stary (i w dodatku za mało) płyn chłodniczy (wymieniłem cały na jakiś porządny, bo wcześniej był raczej z dolnej półki) oraz jakąś nieszczelność w obiegu wody (mechanik tłumaczył, że na jakimś trójniku nie zgadzają się średnice, ale nie pamiętam), dodatkowo gazownik ustawił mi mieszankę (elektronicznie). Po tym działa idealnie, zero wahań obrotów, przygasania itp. Koszt 100pln. Ogólnie problem z chłodzeniem i mieszanką. Mam nadzieję, że info przyda się komuś,

pozdrawiam

PBK

  • Gość
Odp: prooblem z silnikiem 4E-FE
« Odpowiedź #26 dnia: 11 Marca 2006, 20:21:06 »
ok dzięki za odpowiedź

dzisiaj wreszcie uporałem się z problemem

przyczyna kłopotów była zesztywniała i popękana membrana na reduktorze
wymienili mi ja i ustawili mieszankę
teraz jest idealnie skasowali 50 zł
tylko ciekawe na jak długo to wytrzyma bo słyszałem że instalacje BRC często mają problemy z tymi membranami
moja wytrzymała 30 tys km

szlak mnie tylko trafia ze straciłem na szukanie tyle czasu
jeździłem po mechanikach serwisach i kazdy wtryniał swoje 5 groszy

a gazownicy co chwila tylko mi ustawiali mieszanke i nic więcej zanim odrazu zabrać się za tą cholerna membrane

uhh dobrze ze nie kupiłem przewodów WN świec
jedynie czego żałuje to ze dałem sobie wyciać katalizator i wstawić strumienice


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl