Witam serdecznie
Mam Corolle 1.4 VVTi z 2000r., 99000km, model prawdopodobnie 4ZEE, wszystko zaczelo sie od tego, ze zapalila mi sie kontrolka Check engine, ale samochod chodzil dobrze, w zwiazku z czym nie przejalem sie i jezdilem dalej. Po paru dniach zaczelo sie objawiac w utracie mocy, samochod mulil sie jak mu wcisnalem gazu. Sprawdzilem filtr powietrza, nie byl ciekawy to wymienilem, przeczyscilem przy okazji czujnik na filtrze byl lekko zabrudzony. Po tych zabiegach zrobilo sie troche gorzej, tzn. silnik pracowal mniej plynnnie. Sprawdzilem swiece, stan byl tez nie zaciekawy,
zmienilem na Bosch super 4, zresetowalem kompa. Wszystko sie odmienilo, silnik zaczal chodzic plynnie, ladnie przyspieszal, ale jak sie okazalo tylko jak jest zimny. Na cieplym przyspiesza mniej plynnie - pomiedzy 2000 : 2500 obr/min ma lekkie przymulenie potem idzie niezle, ale oprocz tego czasami szarpie. Wydaje mi sie, ze problem lezy w sondzie lambda, przawdopodobnie sa dwie jedna
przed, druga za katalizatorem. Ta za katalizatorem znalalazlem, gdzie jest ta przed? Czy ktos moze mi podac rozpiske gniazda serwisowego, to sprobuje sprawdzic napiecia na sondzie? Moze problem lezy gdzies indziej ?