Autor Wątek: IV gen. a faluje, gaśnie... :(  (Przeczytany 3138 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nygus

  • Gość
IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« dnia: 06 Marca 2006, 20:04:37 »
Witam,
Opis problemu:
Instalacja: IV gen., GasSystem (polska oparta na Lovato).

Benzyna OK, LPG falujące dolne zakresy obrotów, do 200-300 obrotów aby po chwili odbić do 800-900.

Generalnie obroty falują a samo auto czasem dziwnie reaguje - potrafi,
pomimo zdjęcia nogi z gazu - dostać ćwierć sekundowego "kopa". Tak, jakby
komputer sam zaaplikował dodatkowy zastrzyk LPG. Generalnie od momentu instalacji zdarzały się falowania, ale gasnąć nie gasnął.

Wrzucając luz samochód potrafi... zgasnąć. Raz, o mały włos, kiedy wysiadło wspomaganie hamulców i kierownicy, było niewesoło - zwłaszcza dla pieszych ;)

Summa summarum wymianiony jest cały układ zapłonowy (cewki, przewody,
świece). Podkreślam: na beznynie jest idealnie.
Na co powinno się zwrócić uwagę gazownikom? Na co ich ukierunkować?

Sami wiecie, że profesjonalizm w niektórych serwisach to
słowo nieznane, więc za wszelkie wskazówki będę zobowiązany.

p_flori

  • Gość
Odp: IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Marca 2006, 21:25:42 »
hmm.
profesjonlizm, powiadasz....
i do tego jeszcze profesjonalizm LPG. Myslę, że bardziej by się przydało napisać - jaki motor, jaka instalacja (reduktor) - wtedy choć nieprofesjonalnie - może cos byśmy wymyslili.
Objawy które opisujesz próbowałbym rozwiązać tak:
1. zakładam, ze filtry świece, kable - wsio OK>
2. Sonda lambda - co robi na gazie - na wolnych obrotach (skoro jeszce nie wywaliło checka - powinna jeszcze być sprawna)
3. lewe powietrze - czy przypadkiem nie ma gdzieś nieszczelnościi za przepustnicą - wężyki - nawiertki w kolektorze itp.
4. i dopiero w tym punkcie regulacja instalki. Sądzę, że macherzy ustawili Ci mapę z tzw. autoadaptacji - pojeździli na benzynie - wrzucili mapę do kompa gazowegoi naniesli poprawkę - najczęstszy błąd (choć w niektórych instalkach inaczej sie nie da - przynajmniej z początku).
Falowanie obrotów i ich powrót do stanu wyjściowego oznaczać zatem może:
a) zachwianiem ciśnienia w listwie wtrysków jak zdejmujesz nogę z gazu - lub z wolnych obrotów depczesz po gazie (układ trzeba dostroić pneumatycznie a nie elektronicznie).
b) uiewydolny reduktor, lub nieułożone membrany - poczekać parę kkm moze sie ustabilizuje.
c) komp gazowy gubi czasy wtrysków na niskich wartościach (wolne obroty) - sprawdzić czy nie ma przbić na wysokim napięciu i czy komp gazowy nie za blisko cewki zapłonowej, alternatora i innego silnego pola magnetycznego.
Tak czy inaczej musza sie chłopaki przyłożżyć - a to juz zadanie dla ciebie bądź upierdliwy jak T. Lee Jones w "Ściganym"

Nygus

  • Gość
Odp: IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Marca 2006, 07:28:22 »
Jeżeli to ma w czymś pomóc - silnik 2 litry (nie VVTi).
Reduktor? Nie wiem. Całość, od A do Z miała być polska *DT GAs System*.

O lewym powietrzu czytałem w archiwum, ale nie zgadzałoby się ta teza z rzeczywistością, jaką jest *idealna* praca na benzynie. A według wszelkich zapewnień instalcje sekwencyjne miały być bezobsługowe ;)

Wiesz, wyczułem ironię na początku Twojego posta, jednak przeliczając godziny stracone w różnego rodzaju warsztatach, serwisach, itp., które jak później okazało się były stracone, na średnią stawkę wynagrodzenia pracownika biurowego, byłbym bogatszy przynajmniej o dobrej klasy monitor 19'' ;) ;) 

p_flori

  • Gość
Odp: IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Marca 2006, 23:17:53 »
Zawsze z ironią podchodze do tzw. "specy od gazu" (to dlatego, że najpierw dawałem gaziarzom zarobić, potem przestałem im ufać a na końcu w instalce zacząłem grzeba sam, a kolega mechanik udostępniał mi tylko analizator spalin od czasu do czasu - podobnie oceniam swój starcony czas) - kiedyś, gdy była tylko śruba, a w zasadzie dwie sruby - register i wolne obroty + napięcie membrany - każdy gaziarz był mądry. Wystarczał analizator spalin i troche wiedzy. Z nastaniem techniki sprawa się komplikuje...
teraz z kolei walczę z wysokiej klasy za dużą kasę istalką ponieważ stale pali mi sie jeden czujnik, tyle, ze instalka na gwarancji - więc wymieniają w 3 sekundy i od ręki. Ale czemu sie pali - tego nikt nie wie - regularnie co 3kkm.
Lewego powietrza nie przeceniaj ponieważ benzyna go skoryguje, a gaz - map sensor odczyta inne ciśnienie różnicowe z kolektora, membrana zaś kompensacyjnie sie inaczej ustawi i wolne będa kulay - na dużych obrotach drobne przekłamania sie gubia i dla naszego odczucia są niezauważalne.
Sprawdź szczelność wężyka pomiędzy kolektoerem ssącym a reduktorem - tam najczęściej są przecieki.

Nygus

  • Gość
Odp: IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Marca 2006, 06:20:39 »
skonczyło się wymianą całej listwy.
jak na razie - pomogło.

p_flori

  • Gość
Odp: IV gen. a faluje, gaśnie... :(
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Marca 2006, 12:18:46 »
no to super - niewiadomo tylko czy winny był wtryskiwcz, czy czujnik ciśnienia w listwie, ale dobrze , że działa


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl